KS Gniezno mógłby być mocniejszy. Jest jednak przeszkoda

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Grinbud KS Gniezno przygotowuje się do nowego sezonu 1. Polskiej Ligi Futsalu. Ostatnio klub poinformował m.in. o pozyskaniu Wojciecha Węgrzyna, króla strzelców ubiegłorocznych rozgrywek na zapleczu Futsal Ekstraklasy. Poza tym lwia część dotychczasowych zawodników deklaruje dalszą współpracę.

Skład KS-u Gniezno mógłby być jeszcze mocniejszy, ale pojawia się przeszkoda w postaci finansów. Klub nie jest zbyt bogaty i musi tak naprawdę kalkulować każdy grosz. – Budowa kadry jest ciężka. Trudno obecnie budować zespół – mówi nam Leszek Krajewski, prezes KS-u. Klub od jakiegoś czasu przedstawia kadrę. Wiemy już, że KS na pewno opuści Adam Alamenciak.

– Mielibyśmy zawodników więcej, ale wiadomo, że ograniczają nas finanse. Każdy chce jakieś pieniądze. A tak naprawdę lepiej gra się w piątej lidze na trawie niż w 1. Polskiej Lidze Futsalu. Wyjazdy są bowiem bliższe – spostrzega Krajewski. – O nic nie chodzi, tylko o pieniądze. Bez nich nie można funkcjonować – dodaje działacz.

Pieniądze to jedno, ale drugą przeszkodą dla KS-u jest kwestia infrastrukturalna. Obecnie gnieźnieńscy futsaliści mogą tylko raz w tygodniu trenować w nowej hali im. Mieczysława Łopatki. Drugie zajęcia odbywają się w starym obiekcie przy Sportowej 5.

Abstrahując od tego, sporym sukcesem KS-u jest zakontraktowanie wspomnianego Wojciecha Węgrzyna. – Jakbyśmy mieli jeszcze parę groszy więcej, zakontraktowalibyśmy jeszcze jednego zawodnika. Dobrego zawodnika, na poziomie Wojtka Węgrzyna. Nie stać nas na to, więc nie będziemy się wychylać, żeby się nie pogrążyć – podkreśla Krajewski.

Sternik wierzy, że wspomniany Węgrzyn zagwarantuje KS-owi bramki, a do tego przełamie się Mariusz Sawicki. Taktyka jest taka, żeby teraz stawiać już mocniej na młodszych zawodników. – Stawiamy na młodzież, ze starszych zostają tylko “Sawka”, Paweł Kaźmierczak i Marcin Greser. Reszta jest poniżej 28. roku życia – kontynuuje prezes.

Leszek Krajewski spostrzega też, że jego zespół czekają dalekie wyjazdy, m.in. do Szczecina czy Białegostoku. W ciągu sezonu futsaliści zrobią około 6,5 tys. kilometrów! To oznacza kolejne wydatki. Właśnie dlatego sponsorzy są potrzebni niczym woda na pustyni. Tym bardziej, że KS – w przeciwieństwie np. do MKK, Mieszka czy MKS-u – nie może liczyć na wsparcie spółek miejskich. W rankingu dotacji też nie stoi zbyt wysoko.

Na rozgrywki ligowe w 2022 roku Start dostał 700 tys. zł, Mieszko – 300 tys., MKS PR – 242 tys., a MKK – 92 tys., a KS – 55 tys.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: