Tomasz Fajfer: Nie chciałbym nikogo faworyzować [WYWIAD]

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Ostatecznie nowym menedżerem Aforti Startu Gniezno został Tomasz Fajfer, który przejął to stanowisko po Błażeju Skrzeszewskim. Porozmawialiśmy krótko z byłym żużlowcem, który teraz będzie jeszcze bardziej odpowiedzialny za wynik drużyny z pierwszej stolicy Polski.

Co przekonało pana do tego, by podjąć się roli menedżera Aforti Startu?

Hmmm…. Sytuacja jest ciężka, nie ma co się oszukiwać. Na pewno to nie jest nagroda. To ciężki czas dla mnie i dla drużyny, ale nie poddaję się. Byłem blisko Błażeja i widziałem pewne błędy, które sugerowałem, ale on jakby nie chciał z tego korzystać i miał inną wizję. Ja to widzę trochę inaczej. Jest fajna drużyna. Największy problem to tor. Jeżeli to poukładamy, to powinno być dobrze.

A miał pan jakieś obawy przed tym, by zostać menedżerem? Słyszałem, że nie do końca był pan przekonany co do tego, by podjąć się takiego zadania.

Ja byłem tutaj wzięty do czegoś innego. Zaczęło mi wychodzić z młodzieżą i chciałem to kontynuować do końca sezonu. Życie jednak pokazało co innego i spróbuję podjąć te rękawice, by postawić tę drużynę na nogi.

Czy na weekendowe treningi i poniedziałkowy mecz ten tor będzie już odpowiednio przygotowany?

Cały czas walczymy z tym torem. Tak naprawdę zawodnicy wiedzą, jaki tor będzie. Robimy wszystko, by był taki, jak zakładam. Mam nadzieję, że to nareszcie zacznie nam pasować.

Czyli rozumiem, że teraz to pan jest odpowiedzialny za tor?

Nie, za tor nie. Nie jestem odpowiedzialny za tor. Powiedziałem jedynie, jaki tor ma być i reszta mnie nie interesuje. Błażej robił taki błąd, że za dużo angażował się w ten tor. i może zamiast zająć się drużyną, to więcej czasu poświęcał torowi, co de facto nie wychodziło.

A jeżeli chodzi o skład – ma pan już w głowie zestawienie na mecz z ROW-em? Pojedzie Kildemand, jeśli będzie się dobrze czuć?

Na tę chwilę nie chciałbym nikogo faworyzować. Nikt nie ma gwarancji startów. Każdy musi sobie zapracować na to, by być w składzie.

Jepsen Jensen też przyjeżdża na treningi?

Mają być wszyscy.

Czyli wszyscy będą mieć możliwość zaprezentowania się przed panem.

Ja już ich znam i coś już mi chodzi po głowie. Mają być wszyscy, nikt nie jest przekreślony. Nie ma, że ktoś ma zagwarantowane miejsce. Skład może będzie trochę inaczej ustawiony. Mam swoją koncepcję, ale na razie nie chcę tego zdradzać.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: