Błażej Skrzeszewski: Biję się w pierś. Pewnie za drugim razem zrobiłbym zupełnie inaczej

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Błażej Skrzeszewski nie jest już menedżerem Aforti Startu Gniezno. Po zakończeniu współpracy z klubem z pierwszej stolicy Polski przekazał, że nie żałuje decyzji podjętej przed startem sezonu.

Przed początkiem rozgrywek i debiutem w roli menedżera w lidze polskiej Błażej Skrzeszewski zaznaczał, że pewne obawy ma. Jednocześnie tłumaczył, że decyzję o przyjęciu funkcji menedżera dokładnie przeanalizował.

Wiadomo, że są jakieś obawy, ale to raczej zdrowy odruch. Ta decyzja nie była podjęta pochopnie, ale została przeanalizowana, wziąłem pod uwagę wszelkie “za” i “przeciw”. To nie było zrobione na “hurra”. W cudzysłowie – było dużo nieprzespanych nocy. Po konsultacji z rodziną postanowiłem podjąć rękawice. W sezonie okaże się, czy to była właściwa decyzja – mówił pod koniec listopada.

Z rolą menedżera Startu już się pożegnał. Czy po czasie żałuje, że podjął się wyzwania polegającego na prowadzeniu zespołu z Gniezna?

– W żadnym wypadku. Nie żałuję tej decyzji, drugi raz podjąłbym taką samą. Mogę mieć tylko żal do samego siebie, że stało się tak, jak się stało i za błędne decyzje, które popełniałem w trakcie tego sezonu. Trochę ich było. Biję się w pierś. Pewnie za drugim razem zrobiłbym zupełnie inaczej – powiedział nam były już menedżer Startu,

Żałuje jedynie tego, że nie było mu dane dokończyć sezonu w roli menedżera. – Mam też troszeczkę żal pewnie do działaczy czy oficjeli z klubu, że gdzieś nie dało tej rady tej misji dokończyć – spostrzegł.

W tym sezonie Skrzeszewski został opiekunem pierwszoligowej drużyny Startu, natomiast już wcześniej czuwał nad projektem pt. Aforti Start Gniezno Liberec. Można powiedzieć, że czeski zespół czerwono-czarnych to jego dziecko. Czy ten projekt również zostawia?

– Odnośnie do sytuacji z Czechami, czekam na ruch ze strony klubu – odparł krótko.

Skrzeszewski nie ukrywa, że niezmiennie wierzy w Start i zapewnia, że z nikim w klubie się nie pokłócił.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: