Mieszko nie wygrał od 23 kwietnia. Prezes tłumaczy

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Mieszko Gniezno, który fenomenalnie sprawował się w I rundzie 4. ligi i na półmetku był liderem, nie wygrał meczu od 23 kwietnia. Minął już zatem przeszło miesiąc od ostatniego triumfu. Co się stało z tym zespołem?

Na temat niemocy Mieszka rozmawialiśmy z prezesem klubu Markiem Lisieckim. – Też mi trudno odpowiedzieć, co się stało z tą drużyną. Może jakiś kryzys. Dopadł nas też tzw. szpital. Mamy siedmiu chłopaków z kontuzjami. Część starała się grać, próbowaliśmy to ratować, ale m.in. w przypadku Łukasza Bogajewskiego okazało się, że trzeba go odstawić na dłuższy czas, bo ta kontuzja się odnawiała. Są też problemy Krzysia Wolkiewicza czy Dawida Urbaniaka. Trener chce teraz, żeby wyzdrowieli. Ostatnio problemy zdrowotne dopadły poza tym Tomka Bzdęgę czy Nikodema Szocińskiego. Do tego jeszcze kontuzja Jakuba Poterskiego czy problemy Dawida Radomskiego – podkreślił prezes.

Damian, nasz cudotwórca, walczył z tymi kontuzjami, ale to nie do końca się sprawdziło. Przyszedł taki czas, że trzeba było ich odstawić i zagrać zupełnie innym składem. Trochę nam się ten zespół posypał. To jest jednak siła wyższa, to niezależne od sztabu i chłopaków. Jest nam przykro, że tak to wygląda. Zdrowie jest jedno i myślę, że to słuszna decyzja, by teraz ci chłopacy się poleczyli i później byli zdrowi – dodał Marek Lisiecki.

Odniósł się też do spekulacji kibiców. – Sytuacja w klubie jest bardzo stabilna. Wszystko płacimy na czas zarówno zawodnikom, jak i kontrahentom. Pojawiają się daleko idące i krzywdzące opinie, np. że wiosna sprzedana – nie! Zawodnicy wkładają w to serducho – zapewnił prezes klubu, zauważając, że ostatnio kontuzję złapał jeszcze Adam Konieczny, który musiał mieć szytą głowę.

Prezes Mieszka uważa, że to właśnie ten “szpital” jest powodem słabszych wyników. – Nic innego się nie wydarzyło. jest atmosfera, wszystko funkcjonuje prawidłowo. Też siedzieliśmy z trenerem i to analizowaliśmy – przekazał prezes MKS Mieszko Gniezno.

Nie ma obaw, że zespół został źle przygotowany do drugiej rundy. – Nie, nie, bo początek II rundy mieliśmy dobry. Wygrywaliśmy wysoko, wszystko było okej, bardziej myślę, że sprawy zdrowotne zawiodły. Posypało się zdrowie, co przełożyło się na całą drużynę i nasze wyniki – podsumował.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: