Koniec spekulacji ws. szwedzkiego duetu

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Wszystko wskazuje na to, że kwestia przyszłości Antonio Lindbaecka i Philipa Hellstroema-Baengsa rozwiązała się już na dobre. Kontuzji doznał Peter Kildemand, w związku z czym najpewniej to doświadczony Szwed wskoczy do składu Startu.

Oglądając niedzielny mecz Aforti Startu w Gdańsku, można było uznać, że czerwono-czarni mają już wykrystalizowany skład na kolejne mecze. 14. bieg bezlitośnie zburzył jednak to myślenie. Wówczas nieprzyjemny upadek zaliczył Peter Kildemand. Okazało się, że Duńczyk ma dwa złamania w stopie i będzie odpoczywać ok. 6 tyg.

To sprawia, że Startowi znów jest potrzebny Antonio Lindbaeck. Plotki o jego wypożyczeniu można już raczej definitywnie wyrzucić do kosza. Choć rzeczywiście taki temat był.

Menedżer czerwono-czarnych Błażej Skrzeszewski zaznaczał, że konkretna oferta się nie pojawiła, ale my ustaliliśmy, że koncepcja zmiany klubu przez Lindbaecka i Hellstroema-Baengsa była na tapecie. Rzeczywiście jednak nie pojawiły się ostateczne konkrety i nie doszło też do finalizacji transferu. Obaj zatem pozostają w kadrze Startu.

Wypożyczenie tych zawodników oczywiście wiązałoby się z kolosalnym ryzykiem. Jak dużym, to pokazał niedzielny mecz w Gdańsku. Znów potwierdziła się teza, że Kildemand jest dobrym, ale kontuzjogennym zawodnikiem i lepiej mieć jakieś koło ratunkowe na wypadek jego problemów zdrowotnych.

Wygląda na to, że uraz Kildemanda rozwiązał – przynajmniej tymczasowo – problem Lindbaecka, który też chce regularnie jeździć. Kłopot być może pojawi się wtedy, gdy “Pająk” wróci. Znów będzie trzeba wybierać, a scenariusze o wypożyczeniu nie będą mogły być brane pod uwagę, bo tym razem nie pozwolą już na to przepisy.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: