Grzmi ws. Kildemanda. “Nieodpowiedzialne”

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

W piątek Aforti Start Gniezno oficjalnie poinformował, że Peter Kildemand pojedzie w niedzielę przeciwko Zdunek Wybrzeżu Gdańsk. Na tę decyzję publicznie zareagował Kenneth Hansen.

Hansen i Kildemand rywalizowali w środowym meczu ligi duńskiej, w którym “Pająk” zaliczył poważnie wyglądający upadek. Wydawało się, że po tej kraksie zawodnik Aforti Startu będzie potrzebował krótkiej przerwy. Tymczasem poinformowano, że już w niedzielę pojedzie przeciwko Wybrzeżu. Hansen uznał, że nie może przejść obojętnie obok tej informacji.

“To nieodpowiedzialne, że DMU (duńska federacja) pozwala żużlowcom na jazdę tak krótko po poważnym urazie głowy! To nie jest skierowane przeciwko Peterowi. Mam jednak nadzieję, że związek zacznie brać większą odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo” – napisał Hansen na Facebooku.

Po tym, jak Kildemand trafił do szpitala, Team Fjelsted informował nas, że nie ma złamań, ale jest poobijany i doznał wstrząśnienia mózgu. Tymczasem w piątek team Duńczyka zasugerował, że… to były plotki.

“Mimo plotek o złamanej ręce, obojczyku czy wstrząsie mózgu, on znów jest w formie. Jest obolały, ale nie bolała go już głowa, nie odczuwał też innego dyskomfortu” – czytamy na facebookowym profilu Kildemanda.

Informacje pojawiające się na temat jego stanu zdrowia są dość rozbieżne. Wieści, jakie przekazywał Team Fjelsted, były wiadomościami prosto ze szpitala. Tymczasem z obozu zawodnika bije przekaz, że tak naprawdę nie dolega mu nic poza poobijaniem. Wierzymy zatem, że “Pająk” znajduje się w jak najlepszej formie i że w niedzielę udowodni to na torze – pojedzie z “jedynką”.

Przeczytaj, jak dyrektor Startu odniósł się do klęski z Orłem – TUTAJ.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: