Ernest Koza: Bardzo się cieszę, że tutaj trafiłem

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Pojawiają się spekulacje, że ten sezon może być udany dla Ernesta Kozy. Sam zawodnik nie ukrywa, że cieszy się, iż trafił do Gniezna. Ma nowy sprzęt, więc jest na czym jechać po okazałe zdobycze punktowe.

Za Kozą już dwa sparingi w barwach Startu. Jak się po nich czuje? – Fajnie, bo mogliśmy pojeździć, objechaliśmy dwa sparingi z Unią Leszno. Sprawdzamy sobie motocykle, jeździmy z kolegami z drużyny i tyle. Cieszę się, że to wszystko niebawem rusza, że wkrótce zaczynamy ligę. Nie mogę się doczekać – powiedział zawodnik czerwono-czarnych.

Jak sprawuje się jego sprzęt? – Szczerze mówiąc, przejechałem sobie dwa silniki. Teraz jeszcze muszę przejechać jeden, by wiedzieć, który wybiorę na pierwsze spotkanie. Wiadomo, że sparingi są po to, by sobie posprawdzać motocykle, siebie i ustawienia. Cieszę się, że jeździmy i tyle – dodał.

Poprzedni sezon Ernest Koza spędził w Unii Tarnów, która – jak powszechnie wiadomo – borykała się z rozmaitymi problemami. Teraz – jak wynika z różnych doniesień docierających do naszej redakcji – zawodnik ma “czystą głowę”. Potwierdził to w rozmowie ze sportzpazurem.pl

– Teraz wszystko jest tak, jak powinno to wyglądać. Mam nowe motocykle, mam nowe silniki. Bardzo się cieszę, że tutaj trafiłem. Nie mogę się doczekać rozgrywek ligowych – podkreślił.

A jakie są jego cele na sezon 2022? – Za bardzo nie mam celów. Wiadomo, że z tymi celami to jest różnie. Przede wszystkim chcę ładnie jeździć i żebym był z siebie zadowolony, a także nie robił głupich błędów – podsumował.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: