Fatalne wieści ze Stelli. Supersnajper kontuzjowany!

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Już w sobotę Stella Gniezno wróci do rywalizacji na trawie (drużynę czeka zaległy pojedynek z Wartą Poznań). Niestety, póki co gnieźnieński zespół będzie musiał sobie radzić bez mocnego ogniwa, jakim jest bez wątpienia Artur Mikuła.

Z trenerem Stelli Rafałem Grotowskim rozmawialiśmy o przygotowaniach do drugiej rundy sezonu trawiastego. Szkoleniowiec zdradził nam, że niestety odnowił się uraz supersnajpera Artura Mikuły.

– Na razie spokojnie trenujemy. Jutro (środa) gramy kolejny sparing na treningu. W sobotę gramy zaległy mecz z poprzedniej rundy, a od następnego weekendu ruszamy z rundą wiosenną. Jeśli chodzi o naszą drużynę, to troszeczkę problemów się pojawiło, bo prawdopodobnie na ileś meczów wypadnie nam Artur Mikuła ze względu na odnowioną kontuzję barku. Bodajże 1 kwietnia jedzie na kolejną konsultację i będzie decyzja, czy będzie musiał przejść operację – przekazał nam trener Rafał Grotowski.

Stella nie dokonała żadnych wzmocnień. – Mamy swoją kadrę, ale i problemy związane z kontuzjami. Łukasz Wierzbicki też na razie nie będzie bronił, ale już w końcówce sezonu halowego go nie mieliśmy, więc byliśmy na to przygotowani. Michał Wilgosz bardzo dobrze się spisywał w rozgrywkach halowych. Liczymy zatem, że tutaj też godnie zastąpi Łukasza. Jest jeszcze problem z Maksiem Budnikiem, on po prostu potrzebuje trochę czasu, bo okazało się, że kość piszczelowa jest pęknięta i musi się do końca zrosnąć – dodał szkoleniowiec.

A jaki cel stawia przed swoim zespołem? – Mamy sześć punktów i naszym celem jest podjęcie walki o utrzymanie się. Na razie sytuacja jest dobra, więc chcemy to utrzymanie sobie zapewnić. To jest nasz podstawowy cel na rundę wiosenną – podsumował Rafał Grotowski.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: