Błażej Skrzeszewski po pierwszym treningu. “To chyba mówi samo za siebie”

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

W poniedziałek (7 marca) na gnieźnieńskim torze odbył się pierwszy trening. Na temat premierowych po zimie jazd rozmawialiśmy z menedżerem Aforti Startu Gniezno Błażejem Skrzeszewskim.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Za nami premierowy trening na gnieźnieńskim owalu. Jak wrażenia zawodników?

Wszystko jak najbardziej jest w porządku, wszyscy zadowoleni. Dość długo czekali na ten moment. Swoją obecnością zaszczycił nas sam mistrz świata (Bartosz Zmarzlik – przyp. red.) i też był bardzo zadowolony. Zamiast wyjazdu do Krsko czy Gorican, wybrał Gniezno, więc to chyba mówi samo za siebie.

Czyli rozumiem, że tor jest już w dobrym stanie?

Jest w bardzo dobrym stanie. Biorąc pod uwagę ten moment i te warunki pogodowe, które mamy, wszyscy mówią o nich w samych superlatywach. Łącznie z mistrzem świata.

Chyba zatem możecie być dumni, tym bardziej że pozostałe polskie zespoły jeszcze u siebie nie trenują.

No tak, tak. Wyszło po prostu dobre przygotowanie tego toru w okresie jesiennym – na zimę. Nawierzchnia została dosypana i przemieszana, a także ubita. Przy tej pogodzie i temperaturze, tor jak najbardziej nadaje się do jazdy. Będziemy odliczać dni do pierwszego sparingu w Gnieźnie. Zostało już niewiele, bo około 2 tygodnie. Oby tylko pogoda była taka, jak dzisiaj, czyli piękne słoneczko i żeby tylko zawodnicy codziennie przyjeżdżali i jeździmy.

Jakie zatem plany na najbliższe dni? Czy pozostali zawodnicy Startu też się pojawią?

Wiadomo, że dzisiaj to było takie przejeżdżenie. Myślę, że jeszcze w tym tygodniu będziemy mieć trening – w czwartek lub piątek, zobaczymy, jak zawodnicy będą się na to zapatrywać. Takie obowiązkowe – że tak się wyrażę – treningi, o ile pogoda się nie zepsuje, zaczniemy od przyszłego tygodnia.

I wówczas należy się spodziewać większej liczby zawodników Startu Gniezno?

Tak, tak, w przyszłym tygodniu już będą wszyscy. Jeśli oczywiście będzie pogoda.

Antonio Lindbaeck też przyjedzie? Jak obecnie wygląda jego sytuacja?

Na tę chwilę jest zawieszony. Zobaczymy, jak się rozwinie ta sytuacja. Cały czas nie ma żadnej informacji ze szwedzkiej federacji, więc musimy czekać i być cierpliwymi.

Kiedy mniej więcej można się czegoś spodziewać?

Niestety nie wiemy. Czekamy na rozwój sytuacji. Trzeba być jednak dobrej myśli.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 7 marca 2022 o godz. 14:00:07


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: