“Zniszczyli widowisko”. Kontrowersje po hicie WLH!

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Mnóstwo emocji wywołał hit 25. kolejki Witkowskiej Ligi Halowej BIW Ubezpieczenia – Auto Handel Oleksiak Car Gwarant Service (6:1). W mediach społecznościowych pojawiło się sporo uwag dotyczących pracy sędziów. Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się tej sprawie.

Spotkanie BIW Ubezpieczenia – Auto Handel Oleksiak Car Gwarant Service miało duży ciężar gatunkowy. Zmierzyły się drużyny z czołówki tabeli i już przed rozpoczęciem rywalizacji było jasne, że wynik może mieć bardzo duże znaczenie w kontekście walki o podium.

Emocji było mnóstwo. Pojawiły się sygnały, że niestety atmosferę “podgrzewali” sędziowie, którzy podejmowali kontrowersyjne decyzje. Szerzej na ten temat wypowiedział się Dawid Oleksiak z ekipy Auto Handel Oleksiak Car Gwarant Service.

Zacznijmy od tego, że ten mecz miał bardzo ważne znaczenie dla układu tabeli, jeśli chodzi o końcowe podium, do tego dochodzi, że to był hit kolejki, więc na trybunach zasiadł komplet. U nas, jak i u nich grali doświadczeni zawodnicy, więc sędziowie powinni pozwalać na więcej, a w tym meczu każdy bezpośredni kontakt kończył się gwizdkiem sędziego i przerwaniem gry. Parę kontrowersyjnych decyzji było, ponieważ zawodnik BIWu przeszkadzał w wykonaniu auto, ten go przesunął i dostali po żółtej. A jeśli chodzi o sytuację, która zabiła mecz na początku drugiej połowy, to nasz zawodnik wyprzedził ich gracza, bark w bark poszli, ten się wywalił i nasz zawodnik dostał za takie coś kolejną żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną za takie coś. Potem każdy już nie wytrzymał na tę decyzję i kolejną czerwoną otrzymał Kruczyński. Zresztą sędziowie też słuchali trybun i dzięki nim podejmowali decyzje, ponieważ my nie jesteśmy do końca lubianą drużyna. Niestety z takimi sędziami z niedzieli to nie da się grać, kiedy oni są głównymi gwiazdami na boisku. Także była sytuacja, że niby zawodnik BIWu dostał z łokcia i sędzia przerwał grę przy naszej akcji, ale jestem pewien, że nie dostał. Była też sytuacja, gdzie nasz zawodnik wszedł od tyłu i moim zdaniem powinien dostać czerwoną kartkę a dostał żółtą. Więc myślę, że ci sędziowie z niedzieli kompletnie zawiedli i nie znają przepisów. Nie ujmuje nic drużynie BIWu, bo byli lepsi, jednak my mamy jeździć na mecze i się denerwować przez takie sytuacje? Bez sensu. Wiadomo, to jest tylko zabawa. Z tymi sędziami, to też nie jest wina organizatorów, bo Hubert prosi o lepszych, a ten koniński związek przysyła takich „ogórków”. Zresztą pretensje mamy nie tylko my, ale też inni – zaznaczył Oleksiak.

Jednocześnie spostrzegł, że rywal był mocniejszy i dlatego wygrał, ale “sędziowie zniszczyli widowisko i zamiast hitu był kit”. Podkreślił też, że najbardziej boli to, że sędzia sięgnął po czerwoną kartkę po tym, jak zawodnicy walczyli bark w bark.

To był kulminacyjny punkt meczu. W tym spotkaniu było więcej stania i gadania niż gry – podsumował.

O odniesienie się do tej sytuacji postanowiliśmy poprosić organizatora rozgrywek. Poniżej zamieszczamy oświadczenie Huberta Lisiaka.

“W odniesieniu do spotkania Auto-Handel Oleksiak Car Gwarant Service – BiW Ubezpieczenia, który został rozegrany 27 lutego w ramach XXV kolejki. Jako organizatorzy Witkowskiej Ligi Halowej wyrażamy ubolewanie w związku z pomeczowymi komentarzami i atmosferą, jaka wytworzyła się wokół starcia, które będzie miało bardzo duży wpływ na układ końcowego podium. Staram się zrozumieć rozgoryczenie poszczególnych zawodników i osób związanych z drużyną, która musiała uznać wyższość przeciwnika. Sam w przeszłości grałem przez lata w lokalnych rozgrywkach piłkarskich i doskonale wiem czym jest sportowa złość, ambicje i niezadowolenie związane z danymi decyzjami sędziowskimi. Jednocześnie jako organizatorzy zawsze zachowujemy bezstronność, co do pracy sędziów, będąc dalecy od oceniania ich decyzji – także w tym konkretnym meczu. Pomimo dość sporego doświadczenia organizacyjnego i typowo piłkarskiego, jako zarząd nie posiadamy kwalifikacji sędziowskich. Nie ukończyliśmy kursów, nie zdawaliśmy egzaminów, nie uzyskaliśmy na tyle szerokiej wiedzy, żeby teraz oceniać pracę danego sędziego czy rozstrzygnięcia w konkretnych sytuacjach. Szanujemy opinie, które pojawiły się po meczu, ale tylko pod warunkiem, że są poparte merytoryczną dyskusją, a nie pochopnym wypisaniem komentarzy pod wpływem emocji. Wszelkie sformułowania o charakterze obraźliwym mają negatywny wpływ na – moim skromnym zdaniem – dobry wizerunek WLH w piłkarskim środowisku w regionie. Wkładamy w to ogrom pracy i sił, często zaniedbując przy tym swoich bliskich. Dbałość o szczegóły jest dla nas niezwykle ważna. Szeroko rozumianym hejtem nie cofniemy już czasu, nie zmienimy danej decyzji.

W niedzielę skontaktował się ze mną sponsor zespołu Auto Handel Oleksiak Car Gwarant Service, nie mając pretensji bezpośrednio do zarządu, ale prosząc o zajęcie stanowiska w tej sprawie, wyjaśnienie pewnych kwestii przez zarząd. To samo uczynił ich wiodący zawodnik – Filip Kruczyński. Konwersacje przebiegały w kulturalnej atmosferze. Podejmujemy dialog w każdej sytuacji, od tego jesteśmy, taka jest nasza rola.

Jako organizator możemy tylko przeprosić osoby, których zdaniem, praca sędziów powinna być lepsza. Idąc dalej – od początku rozgrywek jesteśmy w stałym kontakcie z referentem KOZPN odpowiedzialnym za wyznaczanie sędziów na kolejki Witkowskiej Ligi Halowej. Zdaję sobie sprawę, że drużyny, co tydzień chciałby najlepszych możliwych sędziów, ale podkreślam – nie zawsze jest to możliwe. Arbitrzy, z którymi także jesteśmy w kontakcie i rozmawiamy, nie zawsze mogą przyjechać i sędziować witkowskie rozgrywki. W końcu mają swoje rodziny, obowiązki zawodowe, sędziowanie w innych miejscowościach, szkolenia, a nawet czas wolny. WLH nie jest pępkiem świata, dlatego tym bardziej rozumiem powody ich nieobecności. Nie może jeden, przyjeżdża kolejny, to proste. Bardzo cenimy sobie współpracę z sędziami na czele z referentem Grzegorzem Pawlakiem i mamy nadzieję, że tego typu sporne sytuacje nie wpłyną na nasze dalsze – bardzo dobre relacje w kontekście Witkowskiej Ligi Halowej. Podsumowując – apelujemy o rozwagę w wyrażaniu opinii i formułowania sądów, mając na uwadze rodzinną i przyjacielską więź społeczności WLH i atmosfery wokół całych rozgrywek.

Z piłkarskimi pozdrowieniami,

Hubert Lisiak – członek zarządu Witkowskiej Ligi Halowej”


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: