Wygrana z outsiderem ważniejsza niż brązowy medal HMP?

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Ktoś powie, że jestem uszczypliwy, że szukam dziury w całym, że to w ogóle niepotrzebne, ale ja jednak uważam, że ten temat trzeba podnieść. Dwie nasze drużyny hokejowe uplasowały się w ścisłej czołówce Halowych Mistrzostw Polski. Tymczasem okazuje się, że to najwyraźniej mniej znaczący sukces niż pokonanie outsidera rozgrywek przez MKS PR URBIS Gniezno.

MKS PR URBIS Gniezno robi świetną robotę. I to jest sprawa niepodważalna. Zespół idzie przez rozgrywki jak burza i teraz już tylko wszyscy ostrzą sobie zęby na PGNiG Superligę. Fajnie, miło i sympatycznie, że kolejne okazałe zwycięstwo zespołu zostało docenione – tym razem nad outsiderem z Płocka (10. miejsce w tabeli I ligi na 11 zespołów), którego najważniejszym celem jest ogrywanie się, łapanie doświadczenia i kształtowanie licealistek.

Post o tym triumfie pojawił się na facebookowym profilu “Królewskiego Gniezna” krótko po meczu. Dzień później nasze zespoły hokejowe walczyły o finał Halowych Mistrzostw Polski – cisza. W niedzielę toczyły bój o brązowy medal, spotkanie przyciągnęło na trybuny nadkomplet widzów – cisza…. A mamy przecież w czołówce aż dwie drużyny! To niewątpliwy sukces.

Nie ukrywam. Pewną inspiracją do refleksji nad tym tematem były dla mnie słowa trenera Stelli Rafała Grotowskiego, które padły podczas pomeczowej rozmowy ze sportzpazurem.pl (wideo dostępne na naszym facebookowym fanpage’u). Sporo mi ta wypowiedź uświadomiła. A w zasadzie utwierdziła w tym, co już miałem w głowie.

Coś mi się ciśnie na język, ale się ugryzę… Nie chcę po prostu sobie psuć wieczoru. Ale tak, cieszmy się z tego, że dwie gnieźnieńskie drużyny zagrały o medal, bo to chyba w Gnieźnie jedyna dyscyplina sportu, w której dwie drużyny grają w najwyższej klasie rozgrywkowej i walczą o medale, więc Miasto powinno się z tego cieszyć i być zadowolone – zaznaczał.

A czy nasi hokeiści czują się doceniani przez Miasto? – Trzeba by sobie odpowiedzieć na to pytanie wtedy, gdy będzie podział środków. Dzisiaj trudno o tym mówić, ale powtarzam po raz kolejny – mamy dwie drużyny na boiskach otwartych i w rozgrywkach halowych w najwyższej klasie rozgrywkowej. Czy mamy w mieście kolejną taką dyscyplinę sportu? – kontynuował Grotowski. – Proszę jeszcze wziąć pod uwagę to, że w jednej i drugiej drużynie grają gnieźnianie. To są mieszkańcy tego miasta, którzy rywalizują i reprezentują miasto w rozgrywkach – podsumował.

Obiektywnie trzeba stwierdzić, że z naszych hokeistów powinniśmy, a wręcz musimy być dumni. Przynieśli kibicom sporo, sporo emocji. Ale na razie ich sukcesy nie zostały zbyt mocno zauważone i docenione.

Swoją drogą, to krótko przed wczorajszym meczem doszło do ciekawej wymiany zdań. Któryś z widzów rzucił: “ciekawe, czy na meczu pojawi się ktoś z Miasta”. Wydawało się ono być w stu procentach zasadne, przecież to pojedynek o III MIEJSCE MISTRZOSTW POLSKI!

Odpowiedź? Z naszych ustaleń i obserwacji wynika, że przedstawicieli Ratusza, przynajmniej tych najważniejszych, na spotkaniu nie było. Zabrakło też choćby małego, ale ważnego gestu w postaci gratulacji w mediach społecznościowych, o czym pisaliśmy wyżej (stan na poniedziałek, godzina 16:00, czyli dokładnie 24h od rozpoczęcia meczu o III miejsce).

Mnie to zaskoczyło, a wręcz rozczarowało. Dla mnie to niezrozumiałe. Przecież Gniezno wielokrotnie chwaliło się hokejem, olimpijczykami i różnymi osiągnięciami. Dlaczego zatem to, co zadziało się w HMP, przechodzi jakoś tak bez większego echa? Czy naprawdę pokonanie outsidera I ligi piłki ręcznej jest większym sukcesem, niż brązowy medal mistrzostw kraju, czy też czwarta lokata? Oczywiście nie oczekuję odpowiedzi na to pytanie. Dobrze ją znam. Smutne, a i bardzo wymowne.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: