O sporym pechu mogą mówić gnieźnieńscy zawodnicy capoeira WCF. W miniony weekend mieli zjawić się na mistrzostwach świata w Budapeszcie, jednak na przeszkodzie stanął poważny problem.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Krzysztof Moszyk, szef gnieźnieńskiej capoeiry, zdradził nam, że posypał się… transport (bus). W zawodach miał uczestniczyć nie tylko Moszyk.
– Generalnie jestem załamany tym faktem, bo miało jechać jeszcze pięciu zawodników – podkreślił.
Gdyby zawodników było mniej, można by poratować się autem, ale tutaj sytuacja była wręcz patowa. Szkoda, bo na pewno udział w mistrzostwach świata to coś niezwykłego.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 19 stycznia 2022 o godz. 21:17:23

