Oficjalny serwis klubu poinformował, że w rundzie wiosennej sezonu 2021/22 w barwach Jaroty Jarocin nie zagra Damian Pawlak. Podkreślono, że otrzymał on wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Czy możliwy jest powrót 31-latka do Mieszka Gniezno? Sprawdziliśmy to.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Choć początkowo wydawało się, że Mieszko nie zawiesi oka na Pawlaku, to teraz dowiadujemy się, że nic nie jest przesądzone i teoretycznie może dojść do transferu. Od teorii do praktyki jednak długa droga.
Okazuje się, że do prezesa Mieszka Gniezno dotarła informacja o tym, że Pawlak rozgląda się za nowym klubem. Marek Lisiecki stawia sprawę jasno – jeśli piłkarz jest zainteresowany, to chętnie się z nim spotka i porozmawia. Na razie jednak nie wiadomo, czy w ogóle dojdzie do takiego spotkania.
– To fajny, wartościowy chłopak, z doświadczeniem. Ja mam jednak takie, a nie inne środki finansowe. Zobaczymy, czy się dogadamy. Wiadomo, że nie wyprodukuję pieniędzy – zauważa Marek Lisiecki. Pawlaka uważa za „godnego zainteresowania” i nie ukrywa, że na rozmowy jest jak najbardziej otwarty.
A czy będzie jakieś uzupełnienie kadry w związku z odejściem Adriana Krupki? – Myślimy o tym. Mamy też juniorów starszych, m.in. z 2005 roku i już zabieramy ich na sparingi. Chcemy dawać im szansę. Nie chcemy za wszelką cenę kogoś ściągać, ale postawić na naszych. Adrian też był nasz i się sprawdził. – podkreśla Lisiecki.
– Zobaczymy, co przyniosą rozmowy – dodaje, zapewniając, że nie ma opcji ściągnięcia Filipa Silskiego, o czym plotkowano w kuluarach. Prezes twierdzi, że to po prostu „fake news”.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 13 stycznia 2022 o godz. 11:43:49
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




