„Gazeta Wrocławska” podaje, że od 12 listopada lekarze z Wrocławskiego Szpitala Klinicznego próbują wybudzić ze śpiączki gnieźnianina Artura Walczaka. Niestety, póki co bezskutecznie.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
– Próby obudzenia pana Artura podejmujemy cały czas. Niestety, na razie pacjent pozostaje w śpiączce, a jego stan nadal jest ciężki – mówi w rozmowie z „Gazetą Wrocławską” rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Klinicznego Monika Kowalska.
Przypomnijmy, że Artur „Waluś” Walczak trafił do szpitala po nokaucie na gali PunchDown, która odbywała się we Wrocławiu. Początkowo jego stan określano jako krytyczny.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 17 listopada 2021 o godz. 08:02:36
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




