Gdy wydawało się, że Mieszko Gniezno dorzuci do tabeli kolejne trzy punkty, przy Strumykowej nastąpiło prawdziwe trzęsienie ziemi. Gnieźnianie stracili w samej końcówce dwa gole i przegrali z niżej notowanymi Wilkami Wilczyn 3:4. Kibice zadawali sobie pytanie, jak można było do tego dopuścić. O wyjaśnienie poprosiliśmy Dawida Radomskiego.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Co się stało, że w końcówce daliście się pokonać?
Ciężko rozsądnie wytłumaczyć to, co się stało w ostatnich 5 minutach meczu. Popełniamy błąd, który nie powinien się nam przytrafić w wyprowadzeniu piłki, z czego później jest rzut karny. Druga bramka – strzał życia, mimo że były dwie minuty do końca, chcieliśmy jeszcze strzelić bramkę i przy rzucie rożnym dla przeciwnika wysłaliśmy do przodu większą liczbę zawodników, by móc przeprowadzić szybki atak w momencie odbioru. Zabrakło nam zawodnika na przedpolu, co jest konsekwencja tej bramki. Jesteśmy zbyt doświadczoną drużyną, by tak tracić punkty, ale taki właśnie jest sport. Nieobliczalny.
Jak generalnie oceniasz ten mecz, czego wam zabrakło w ciągu 90 minut?
Na pewno zabrakło nam skuteczności pod bramką przeciwnika, ale również było za mało dokładności i cierpliwości w naszym graniu. Jeżeli chodzi o sam mecz, to idealnie pasuje powiedzenie: „niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” i tak tez było w tym przypadku. Powinniśmy ten mecz zamknąć w pierwszej połowie, gdzie mieliśmy 3 bardzo dobre sytuacje przy stanie 0:0.
Czy może w drużynie pojawiło się delikatne rozprężenie po tym, jak dogoniliście Unię na jeden punkt?
Uważam, że nie, cała drużyna grała na 100%. Zabrakło tych detali, które decydują o wynikach i może trochę szczęścia. Dobrze, że w niedziele czeka nas już kolejny mecz, bo myślę, że w każdym z nas jest taka piłkarska złość i będziemy chcieli udowodnić, że to był „wypadek przy pracy”.
Teraz czeka was krótka przerwa i wyjazd do Wrześni. Co można powiedzieć o tym rywalu?
Zespół z Wrześni gra w tym sezonie w kratkę, co pokazują chociażby ich ostatnie dwa spotkania. Przegrali z Górnikiem Konin, by tydzień później wygrać na wyjeździe w Wągrowcu. My koncentrujemy się przede wszystkim na sobie. Trzeba poprawić skuteczność i w końcu zagrać mecz na zero z tylu.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 12 listopada 2021 o godz. 19:43:05
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




