Po jego liściu „Waluś” trafił do szpitala. „Mega przykra sytuacja”

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Gnieźnianin Artur Walczak trafił do szpitala po gali PunchDown 5. Pojawiające się informacje wskazują na to, że jego sytuacja jest naprawdę poważna. Tymczasem głos zabrał Dawid „Zaleś” Zalewski. Właśnie krótko po jego „liściu” „Waluś” został przewieziony do szpitala.

ZOBACZ TAKŻE:   Jutro pogrzeb Artura Walczaka

„Po moim uderzeniu Waluś doszedł do siebie. Rozmawialiśmy i zbiliśmy pionę. Ludzie, którzy tam byli, wiedzą, jak było. Mega przykra sytuacja i mam nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży” – napisał „Zaleś” na Facebooku.

ZOBACZ TAKŻE:   Oficjalnie: prezentacja Startu Gniezno została przeniesiona!

Przypomnijmy, że pojedynek „Waluś” – „Zaleś” miał miejsce w półfinale PunchDown 5. Po jednym z „liści” gnieźnianin padł na parkiet i potrzebował pomocy medycznej. Ten nokaut sprawił, że Zalewski wszedł do finału, gdzie również triumfował.

ZOBACZ TAKŻE:   Gnieźnianie nie pojadą na mistrzostwa Europy

Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: