Przyjaciel Artura Walczaka przekazał dramatyczne informacje

Pojawia się coraz więcej informacji na temat Artura Walczaka. Plotek nie bierzemy pod uwagę, natomiast wieści, które przekazał jego przyjaciel Piotr Witczak “Bonus BGC” nie napawają optymizmem.

“Czekam na oficjalne oświadczenie federacji PunchDown w sprawie mojego bliskiego przyjaciela Artura Walczaka. Dlaczego nieprzytomny 30 minut czekał za karetką!!! Tak tego nie zostawimy” – pisze Witczak na Instagramie.

ZOBACZ TAKŻE:   GALERIA: Zagrali dla Olgi! Uczestnicy wydarzenia "Gwiazdy na Gwiazdkę" w naszym obiektywie

Na te zarzuty w rozmowie z WP SportoweFakty zareagował szef organizacji PunchDown Kuba Henke. – To totalna bzdura – twierdzi, zapewniając, że impreza była odpowiednio zabezpieczona, a “Waluś” od początku znajdował się pod doskonałą opieką medyków (czytaj tutaj >>>).

ZOBACZ TAKŻE:   W piątek prezentacja Startu. Jacy zawodnicy się pojawią?

Byłem akurat przy tym, jak chłopacy go zabezpieczali. Został zniesiony na zaplecze i normalnie się obudził. Rozmawiali z nim, a potem zaczął słabnąć. Wtedy od razu wezwali karetkę i tak naprawdę nie wiemy nic więcej – dodaje.

ZOBACZ TAKŻE:   Ogromne kontrowersje. Błędy sędziów wpłynęły na wynik meczu KS Gniezno?!

Sam “Bonus BGC” przekazuje dramatyczne wieści. Na jego InstaStories możemy przeczytać, że “Waluś” jest w stanie krytycznym.

“My najbliżsi przyjaciele i rodzina tak tego nie zostawimy. Prosimy o modlitwę za Artura Walczaka. Jesteśmy z tobą!” – zaznacza Witczak.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: