Trudne rozmowy Startu. Jakaś bomba? “Wszystko jest jeszcze możliwe”

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

O aktualnej sytuacji w Starcie Gniezno rozmawialiśmy z Rafaelem Wojciechowskim, działaczem naszego klubu.

Czy są już jakieś konkrety?

– Być może coś w tym tygodniu będzie wiadomo. Na pewno na początku przyszłego mamy mieć więcej informacji i myślę, że więcej konkretów, ale sądzę, że w tym tygodniu też się coś pojawi. Zobaczymy.

ZOBACZ TAKŻE:   Tak będzie wyglądać sztab szkoleniowy Startu Gniezno!

Czy kibice mogą liczyć na jakieś bomby? Czy raczej sprawdzi się to, o czym mówi się w kuluarach?

– Wszystko jest jeszcze możliwe. Trudno mi więc coś powiedzieć. Rozmowy trwają na wielu płaszczyznach

To ciężkie rozmowy, cięższe niż w ubiegłym roku?

– Zdecydowanie tak. Cięższe jest planowanie budżetu, bo stawki wszędzie wzrastają. Nie chodzi tylko o zawodników branych do podstawowego składu, ale także o zaopatrzenie w sprzęt juniorów i sprostanie wszelkim kosztom, które poniosą. Jest wymuszona zwyżka budżetu. Taką planujemy. Trwają prace w marketingu. Są bardzo intensywne. Bardzo intensywnie pracujemy na wielu polach. Naprawdę mamy co robić.

ZOBACZ TAKŻE:   Antonio Lindbaeck, czyli autor rekordu z brodą i cudotwórca [WIDEO]

Udaje się przekonywać do współpracy kolejnych sponsorów?

– Tak, ale nie chciałbym tutaj niczego zdradzać. Pewne umowy będziemy ogłaszać w najbliższych miesiącach. Niektóre jeszcze obowiązują. Ze spokojem rozmawiamy z nowymi i dotychczasowymi partnerami. Mamy dużo spotkań i dużo rozmów. Jest światełko w tunelu, bo pojawiają się też nowe podmioty. Wszystko po kolei. Najpierw domykamy budżet i pracujemy nad odpowiednim zestawieniem zawodników. To wszystko na dniach będzie ogłoszone.

ZOBACZ TAKŻE:   Trener Mieszka mówi o dopingu fanów Startu i Obry. Szczere słowa

Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: