Kibic pomógł Orłowi. W nagrodę dostanie karnet na siłownię!

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Dla takich chwil warto nagrywać zawody speedrowerowe. Gdy tylko pojawił się problem, z pomocą pospieszył kibic Aseko Orła Gniezno. Jego wsparcie miało znaczenie w kontekście losów niedzielnego finału Orła ze Śląskiem Świętochłowice.

Podczas 14. biegu niedzielnego finału przy Parkowej doszło do bardzo niecodziennej sytuacji. Tuż po starcie sędzia Adam Smoła z Leszna postanowił wykluczyć zawodnika Śląska Świętochłowice Marcina Kołatę za poruszanie się. Kilka chwil później okazało się, że jeszcze będziemy mieć analizę powtórek.

ZOBACZ TAKŻE:   Nasze ustalenia znów potwierdzone. Start Gniezno ma nowego zawodnika!

Gdy sędzia Smoła dotarł na stanowisko VAR, okazało się, że… ktoś przypadkowo odłączył prąd i sytuacja nie została nagrana. Brak możliwości analizy nagrania był równoznaczny z tym, że decyzja zostanie cofnięta, a wyścig odbędzie się w pełnej obsadzie.

Organizatorzy zaczęli poszukiwać alternatyw. Prezes Paweł Woźny liczył na pomoc jednego z zawodników Aseko Orła, ale okazało się, że tym razem nie rejestrował on zmagań. Następnie spiker spytał, czy przypadkiem któryś z widzów nagrał start do wyścigu 14.

ZOBACZ TAKŻE:   "Złoty" trener Orła: Trochę się obawialiśmy

To okazało się strzałem w dziesiątkę! Jeden z młodych fanów Aseko Orła pospieszył do biura zawodów, z dumą oświadczając, że na jego smartfonie jest nagranie, które sędzia Smoła może przeanalizować. Leszczynianin, po krótkim spojrzeniu na powtórki, podtrzymał decyzję – wyścig odbył się w trzyosobowym obsadzie, a gnieźnianie – Dawid Zachmyc i Arek Szymański pokonali Szymona Kowalczyka 7:2.

ZOBACZ TAKŻE:   Trener Mieszka mówi o dopingu fanów Startu i Obry. Szczere słowa

Świętochłowiczanie trochę protestowali, twierdząc, że sędzia nie powinien był dopuszczać możliwości analizy nagrania zarejestrowanego przez kibica. Smoła tłumaczył jednak, że jeżeli wszystko na nim widać, to można użyć takiego rozwiązania.

Tak więc kibic pomógł Orłowi. Gdyby bieg odbył się w pełnej obsadzie, to wynik na pewno byłby inny. W nagrodę Henryk Szymański, właściciel siłowni Szymański Fitness, zagwarantował temu bohaterowi miesięczny karnet na siłownię. Jak widać, warto rejestrować zmagania speedrowerzystów!


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: