Potworne problemy z operacją Kevina Fajfera. Na szczęście w końcu się udało!

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Kevin Fajfer może mówić o gigantycznym pechu. W połowie lipca, podczas meczu w Bydgoszczy, doznał skomplikowanego złamania obojczyka, po czym musiał długo czekać na operację.

Kevin Fajfer dopiero dzisiaj przeszedł operację. Ze skomplikowanym złamaniem obojczyka oczekiwał na nią zatem aż dwa tygodnie!

ZOBACZ TAKŻE:   Historyczny sezon dla MKS PR Gniezno? Optymistyczna prognoza

Niektórzy nie chcieli go operować, były też inne trudności, które doprowadziły do tego, że operacja była… trzykrotnie przekładana.

Zabieg nie należał do łatwych. Medycy musieli użyć aż dwóch płytek. To chyba mówi samo za siebie.

ZOBACZ TAKŻE:   KS Gniezno mógł być jeszcze mocniejszy! Z nimi toczyły się rozmowy

Kevin oczywiście odczuwa trudy zabiegu, ale na szczęście operacja przebiegła pomyślnie. Zawodnikowi na pewno nie jest łatwo, bo uraz przytrafił się wtedy, kiedy łapał wiatr w żagle.

ZOBACZ TAKŻE:   Z Orłem na półfinał. Klub organizuje wyjazd

Jedna kontuzja jednak niczego nie przesądza. Przesyłamy Kevinowi ogromne wyrazy wsparcia, wierząc, że szybko odzyska pełnię sił. Zdrowie jest teraz najważniejsze, a gdy już wszystko będzie w porządku, na pewno pokaże, na co go stać na torze. Trzymaj się!


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: