Kevin Fajfer może mówić o gigantycznym pechu. W połowie lipca, podczas meczu w Bydgoszczy, doznał skomplikowanego złamania obojczyka, po czym musiał długo czekać na operację.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Kevin Fajfer dopiero dzisiaj przeszedł operację. Ze skomplikowanym złamaniem obojczyka oczekiwał na nią zatem aż dwa tygodnie!
Niektórzy nie chcieli go operować, były też inne trudności, które doprowadziły do tego, że operacja była… trzykrotnie przekładana.
Zabieg nie należał do łatwych. Medycy musieli użyć aż dwóch płytek. To chyba mówi samo za siebie.
Kevin oczywiście odczuwa trudy zabiegu, ale na szczęście operacja przebiegła pomyślnie. Zawodnikowi na pewno nie jest łatwo, bo uraz przytrafił się wtedy, kiedy łapał wiatr w żagle.
Jedna kontuzja jednak niczego nie przesądza. Przesyłamy Kevinowi ogromne wyrazy wsparcia, wierząc, że szybko odzyska pełnię sił. Zdrowie jest teraz najważniejsze, a gdy już wszystko będzie w porządku, na pewno pokaże, na co go stać na torze. Trzymaj się!
Ostatnia aktualizacja artykułu: 29 lipca 2021 o godz. 10:34:50
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:



