Aforti Start Gniezno postraszył faworyta rozgrywek. ROW Rybnik nie spodziewał się, że o zwycięstwo w poniedziałek będzie aż tak trudno, czego nie ukrywał w pomeczowej rozmowie z nSport+ trener ROW-u Marek Cieślak.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
– Goście jechali bez Kildemanda i troszeczkę myślę, że planowali, że nie wygrają. Pojechali więc na luzie, a dzięki temu spisali się bardzo dobrze. My natomiast myśleliśmy sobie, że będzie łatwiej. Pierwsze kilka biegów pokazało, że łatwo nie będzie. To tak jest z drużynami. Całe szczęście, że opanowaliśmy sytuację – podkreślił Cieślak po wygranym meczu 50:40.
Wieloletni selekcjoner reprezentacji Polski spostrzegł też, że jego zespół nie mógł mieć takiego owalu, jakiego by sobie życzył.
– Tor nie był taki, jak byśmy chcieli. Wiadomo, że mecz był zastrzeżony i tor trzeba było ubić tak, jak nakazuje regulamin. No ale dobrze, było widowisko i było co oglądać – podsumował Marek Cieślak.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 24 maja 2021 o godz. 21:29:52
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




