Aseko Orzeł Gniezno ma nowego zawodnika! Skąd pomysł na powrót po 7 latach? [WYWIAD]

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Przed dzisiejszym bardzo trudnym meczem w Toruniu szeregi Aseko Orła Gniezno zasila Dawid Zachmyc. To brązowy medalista Indywidualnych Mistrzostw Europy 2014 na torze w Toruniu i złoty medalista Drużynowych Mistrzostw Europy 2014. Dawid wraca do akcji po… siedmiu latach przerwy! Przy tej okazji przeprowadziliśmy z nim krótki wywiad.

Skąd decyzja o powrocie do Orła? Słyszałem, że to powrót po… siedmiu latach!

Zgadza się, wracam po kilku latach, ostatni raz na rowerze siedziałem pod koniec 2014 roku. Podczas tej nieobecności starałem się być na meczach w Gnieźnie, a widząc jak klub otrzymał nowy tor z ciekawym zapleczem, zacząłem składanie nowego roweru.  Przy okazji chciałbym podziękować Darkowi Bierniewiczowi za pomoc sprzętową. 

ZOBACZ TAKŻE:   Jakub Hoffmann: Będąc drużyną, możemy wiele wywalczyć

Jak się czujesz po treningach?

Do tej pory odbyłem 3 treningi na torze, ale tak naprawdę nawet po wielu latach pamięta się “to coś” i od razu rozpocząłem rywalizację z kolegami z zespołu. Tak naprawdę to kwestia nauczenia się nowego toru i przypomnienia sobie dawnych nawyków. Z każdym tygodniem obycie z torem i rowerem będzie rosło i liczę, że forma pójdzie w górę.  Dzięki temu, że była to zaledwie przerwa od speedrowera, a nie od sportu, praktycznie nie odczuwam, że straciłem okres przygotowawczy zimą.  

Przed wami mecz w Toruniu. To będzie ciężkie spotkanie…

Pierwszy wyjazd w tym sezonie i tak naprawdę nie wiemy, czego się spodziewać. Zwycięstwo z Częstochową na pewno dodało drużynie pewności, więc w Toruniu również każdy stanie na wysokości zadania i będziemy walczyć o zwycięstwo. 

ZOBACZ TAKŻE:   Tak Paula Kulig wygrała Ninja Run [WIDEO]

Wiem, że trenowałeś również sporty walki, odbyłeś nawet – jeśli dobrze pamiętam – jeden pojedynek. Możemy liczyć na kolejne?

Tak, zgadza się, podczas tego kilkuletniego rozbratu z rowerem  regularnie trenuję brazylijskie jiu jitsu.  Moją dyscypliną jest właśnie BJJ, ale odbyłem również pojedynek w MMA na lokalnej gali. Raczej była to walka doświadczalna, a wziąłem ją z powodu kontuzji jednego z uczestników. Kolejne starty na pewno planuję w BJJ, a o MMA nie myślę poważnie, chyba, że rozpocznę treningi ukierunkowane właśnie pod tą dyscyplinę. 

Najważniejsze osiągnięcia w speedrowerze?

Na pewno największym indywidualnym sukcesem jest zdobycie brązowego medalu Mistrzostw Europy Juniorów. Zdobyliśmy również złoto ME w reprezentacji. Oprócz tego, zdobycie 4 miejsca w IMP U-23 oraz pierwsze miejsce w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów oraz Młodzieżowców.  

ZOBACZ TAKŻE:   Rafael Wojciechowski: "Żadnych forów mu nie daję"

Chcesz na dobre wrócić do speedrowera? 

Na ten moment traktuję speedrower jako dodatkową aktywność, bo samo ściganie sprawia mi dużą przyjemność. Wiem, że łącząc kilka dyscyplin trudno będzie na wszystko znaleźć czas, ale z drugiej strony nie zaszkodzi spróbować i być może wspomóc drużynę w zawodach. 

Jakie są Twoje plany i cele?

W tej chwili moim celem jest regularny trening na torze, aby złapać obycie w trakcie wyścigów. Jeśli będę miał możliwość pokazania się na zawodach, to z chęcią się na nie wybiorę. Nie narzucam jednak sobie presji związanej z jakimikolwiek zawodami, ale jeśli będę miał okazję startować w lidze, to chcę być solidnym punktem drużyny.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: