Gnieźnieński klub ma poważny problem. “Ciężko nam działać”

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Prowadzenie klubu sportowego nie jest łatwe, o czym mogą przekonać się chociażby przedstawiciele Atlety Gniezno. Prezes tego podmiotu Leszek Hęś w rozmowie z naszym portalem narzeka na problem, który jest bardzo uciążliwy.

Atleta szkoli przyszłych lekkoatletów. Obecnie w klubie ćwiczy około 60 młodych sportowców. To całkiem fajny wynik. Dobrze, że udaje się aktywizować najmłodszych i że tak szybko łapią bakcyla.

Niestety, klub boryka się z pewnym bardzo kłopotliwym problemem. Chodzi o przechowywanie sprzętu. – Mamy pełen bagażnik sprzętu. W domu na ziemi leży nierozpakowany. Masakra. Nie mamy gdzie tego trzymać. Szkoła nie chce się zgodzić, żeby przechowywać to u nich, a miasto wie o sprawie, ale się nie odzywa – tłumaczy Leszek Hęś.

W związku z tym przedstawiciele Atlety muszą non stop wozić sprzęt ze sobą.

– Ciężko nam działać jako klub w tym mieście – kontynuuje. – Sprzęt chowamy w małej piwnicy, część przewozimy też do Niechanowa, część do Kłecka, bo tam chcą pomóc. Część jest w domu, a część w aucie…. – dodaje rozpaczliwie.

Mamy nadzieję, że ten temat uda się rozwiązać z korzyścią dla Atlety.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: