Kluczowa była przerwa. Zmiana założeń przyniosła happy end w niesamowitym horrorze!

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

To była znakomita reklama koszykówki. Mecz Sklep Polski MKK Gniezno – AZS AWF Mickiewicz-Romus Katowice przyniósł wiele emocji, a – co najważniejsze – ostatecznie zakończył się wynikiem 93:90 na korzyść gnieźnian. To oznacza, że potrzebny będzie jeszcze jeden mecz, po którym jedna z drużyn będzie miała już wolne, a druga będzie walczyć dalej.

Przeczytajcie, co po sobotnim spotkaniu w hali przy Sportowej 3 powiedział nam koszykarz MKK Mateusz Rutkowski.

Czy dzisiaj udało się wam spełnić zamierzony cel na to spotkanie?

Tak udało się nam spełnić ten cel, a tym celem było wyrównanie wyniku w rywalizacji z Katowicami, a także zapewnienie sobie trzeciego spotkania z Katowicami, wygraliśmy trzema punktami, a tak naprawdę iloma nie ma znaczenia – wynik rywalizacji jest 1:1 i gramy dalej i dalej chcemy walczyć.

Jakie macie zamierzenia na trzecie spotkanie w Katowicach?

Tak naprawdę założenie zmieniliśmy już dzisiaj w trakcie przerwy przed trzecią kwartą, ponieważ pierwsza połowa pokazała, że nie do końca wszystko grało tak, jak chcieliśmy. Udało się to nam zmienić w połowie meczu, udało się nam to wyegzekwować dosyć szybko w drugiej połowie i grać konsekwentnie to, co sobie założyliśmy za główny cel. Piłka była zawsze tam, gdzie chcieliśmy i udało się ten mecz nam wygrać 3 punktami i gramy dalej, co nas bardzo cieszy.

W sobotnim spotkaniu najwięcej punktów dla MKK Gniezno rzucił Emil Rau [28], natomiast liderem zespołu z Katowic był Łukasz Szczypka [24].

Następne spotkanie nasi zawodnicy rozegrają 21 kwietnia o godzinie 18:30 w Katowicach.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: