Ile zarabia się w Mieszku? Ujawniamy

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Jeszcze niedawno w drużynę Mieszka Gniezno pompowane były spore środki. Kasa nie była jednak wyrzucona w błoto, bo w parze z inwestycjami szły bardzo dobre wyniki. Teraz wyników brak, ale i wydatki są dużo mniejsze. Ile zarabiają młodzi zawodnicy Mieszka Gniezno, którzy grają na trzecioligowym poziomie?

Młodzi zawodnicy są rozliczani stypendiami. Staramy się tę młodą drużynę, tych wszystkich ze składu podstawowego, motywować tak, żeby coś z tego było. Wiadomo, że to nie są jakieś wielkie pieniądze, ale tacy młodzi ludzie zawsze chcą mieć jakieś swoje pieniądze – mówił prezes Mieszka Gniezno Marek Lisiecki w magazynie Pitbike Września #Storage #SGLive.

ZOBACZ TAKŻE:   Marek Lisiecki: Myślę, że niedosyt jest. Nie działam na zasadzie obiecanek

Zauważał również, że młodzi zawodnicy wykazują niemałe zaangażowanie. – Często widzę, że niektórzy pojawiają się na stadionie nawet poza treningami. Sami sobie trenują – m.in. Nikodem Szociński i Łukasz Bogajewski. Widać, że to jest dla nich duża pasja – przyznawał Lisiecki.

ZOBACZ TAKŻE:   Kolejna bomba transferowa KS-u Gniezno!

Dopytywaliśmy, na jakie wynagrodzenia mogą liczyć tacy młodzi gracze. – Wolałbym to utrzymać w tajemnicy, bo potem gdzieś to będzie rodziło niepotrzebne spekulacje. Jak w każdej organizacji, wynagrodzenia pracowników owiane są tajemnicą… – kontynuował prezes Mieszka.

ZOBACZ TAKŻE:   "Gdzieś z tylu głowy mamy to, że jesteśmy silną drużyną i stać nas na wygranie ligi"

Często jednak podawane są widełki. Także i w tym przypadku udało nam się ostatecznie takie uzyskać.

Od 200 do 1000 złotych. To tego rzędu pieniądze. Są też zwracane koszty dojazdu – wyjawił Marek Lisiecki.

Obejrzyj:


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: