Oskar Fajfer: Wierzę w to i wiem, że wkrótce znajdę się w ekstralidze [WYWIAD]

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Oskar Fajfer nie ukrywa, że jego celem jest jazda w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej. – Wierzę w to i wiem, że wkrótce znajdę się w ekstralidze i zagoszczę tam na dobre. Oczywiście życzyłbym sobie, aby to było z moim ukochanym klubem – Startem Gniezno – mówi podczas wywiadu dla sportzpazurem.pl.

Na początku lutego zostałeś sportowcem Gniezna. Czym jest dla Ciebie to wyróżnienie? 

To dla mnie ogromne wyróżnienie otrzymać miano najlepszego sportowca Gniezna. Jestem mile zaskoczony i ma ono dla mnie dużą wartość, ponieważ mamy w Gnieźnie dużo wspaniałych sportowców. Na pewno będzie to motywacją na nowy sezon, aby dawać z siebie jeszcze więcej.

Co obecnie robisz? Jak wygląda Twoja dzienna rutyna?

Pomimo tego, że jesteśmy poza sezonem, to żużel jest u mnie codziennie. Zajęć mam naprawdę sporo. Mam pięć jednostek treningowych w tygodniu. Mnóstwo spraw organizacyjnych, sprzętowych, spotkania ze sponsorami i przede wszystkim mogę więcej czasu spędzić z rodziną, bo w sezonie za wiele go nie ma.

Jak wyglądają Twoje przygotowania sprzętowe? Zdecydowałeś się na jakieś poważniejsze inwestycje?

Nadal będę korzystał z silników od Finna Runne Jensena oraz RK Racing. Nowe silniki mam do odbioru na koniec lutego, więc wszystko idzie tak, jak sobie zaplanowałem. Jeśli chodzi o całokształt, to zawsze z bratem próbujemy czegoś nowego, by udoskonalić to, co mamy.  Sporo naszych pomysłów realizuje lokalna firma Mat Projekt Rafała Matkowskiego, dzięki której możemy się jeszcze lepiej rozwijać i ulepszać nasz sprzęt. Już nie mogę doczekać się testów na torze. 

ZOBACZ TAKŻE:   Ostatnie miejsce czeskiego Startu

Nie kusiło Ciebie, by odejść z Gniezna i spróbować swoich sił np. w Ekstralidze? Były w ogóle jakieś oferty?

Zapytania były, natomiast bez konkretów. Ekstraliga jest bardzo hermetyczna, jeśli chodzi o nabywanie nowych zawodników z pierwszej ligi. Obecnie jest wiele dobrych zawodników w pierwszej lidze, a dużo z nich nie znalazło miejsca w Ekstralidze. Wierzę w to i wiem, że wkrótce znajdę się w ekstralidze i zagoszczę tam na dobre. Oczywiście życzyłbym sobie, aby to było z moim ukochanym klubem – Startem Gniezno.

W drużynie doszło do kilku zmian. Jak oceniasz skład Startu na papierze?

Uważam, że mamy bardzo fajny skład, przede wszystkim waleczny. Każdy z nas ma ambicje, by walczyć o punkty i ścigać się do końca, więc to jest naszym ogromnym atutem.

Kibice liczą na to, że znów będziesz liderem tego zespołu. Odczuwasz wobec tego jakąś dodatkową presję?

Presję? Jestem już w takim wieku, że umiem sobie z tym poradzić i odpowiednio to spożytkować. Wiem, jaka jest moja rola w Starcie i jakie mam cele na nowy sezon. Wiem, że kibice będą ze mnie zadowoleni. 

ZOBACZ TAKŻE:   W końcu dobre wieści dot. basenów letnich!

Kevin Fajfer powiedział, że jesteś wzorem do naśladowania, bo na torze spoglądasz na kolegę z zespołu. Czy rzeczywiście tak jest, że zawsze patrzysz na kolegę, bez względu czy to Kevin, czy to ktoś inny?

Zawsze staram się wnieść jak najwięcej dobra do drużyny, ponieważ są to zawody zespołowe. Staram się czasami pomóc na torze, jeśli mogę, ale i też w parkingu maszyn staram się komunikować na bieżąco, jakie ustawienia czy korekty pasują na torze. Natomiast w dzisiejszych czasach takie coś odchodzi pomału do lamusa, jest dużo zawodników, którzy jadą tylko na swoje konto.

Co sądzisz na temat ewentualnej jazdy bez kibiców?

Ogólnie to słabo. Zdecydowanie bardziej wolę, gdy stadiony są wypełnione kibicami. Wtedy czujesz tę całą magię tego sportu. Natomiast dobrze wiemy, w jakiej sytuacji się znajdujemy i musimy się do tego dostosować. Wierzę jednak, że w mniejszej lub większej części kibice będą mogli zasiąść na trybunach.

Czy w tym roku chcielibyście mieć inaczej przygotowany tor niż w zeszłym sezonie?

Z pewnością o torze będziemy rozmawiać na pierwszych spotkaniach i treningach, gdy zjadą wszyscy zawodnicy. Chciałbym bardzo, aby na torze było kilka ścieżek do budowania prędkości i wyprzedzania oraz aby wszystkie pola startowe były równomiernie przyczepne. Na pewno toromistrzowie muszą również dobrze przeanalizować sezon 2020, bo dobrze wiemy z autopsji, jak gnieźnieński tor jest wrażliwy na pogodę.

ZOBACZ TAKŻE:   Nikt nie zasłużył na szóstkę, ale pochwał nie brakuje! [OCENY]

Jaki jest Twój cel na zbliżający się sezon? Masz założone jakieś minimum?

Oczywiście. Poprzeczka jest podwyższona wyżej. Cele i plany są ambitne. Wierzę, że uda się odjechać pełny sezon, aby móc walczyć, by je zrealizować. 

Jak myślisz, kto będzie waszym najgroźniejszym przeciwnikiem?

Jeśli padłoby takie pytanie rok temu, odpowiedziałbym, że Toruń. W tym roku poziom sportowy wszystkich zespołów jest bardzo wyrównany. To będzie bardzo ciekawy sezon, ponieważ punkt w tabeli może zadecydować, czy będziesz w górnej, czy dolnej części tabeli. 

Co prawda szczegółów jeszcze nie znamy, ale w tym sezonie mają obowiązywać nowe zasady dot. startów. Nie uważasz, że ze względu na regularne zmiany żużel staje się zbyt skomplikowany? Bardzo mocno różni się od tego, który znamy sprzed lat…

Ciężko mi się odnieść do nowych procedur startowych, ponieważ oficjalnie one jeszcze nie zostały ujawnione. Natomiast zgodzę się, że niepotrzebnie są one komplikowane. Niekiedy to całe powtarzanie procedur startowych po kilka razy w meczu jest dla nas frustrujące.

>>> JAK DOBRZE ZNASZ OSKARA FAJFERA? WYPEŁNIJ QUIZ <<<

NIE PRZEGAP


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: