37 lat dojazdów z Poznania… Super Orzeł nie spełnił wielkiego marzenia

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Podczas gali “Orzeł Gnieźnieńskiego Sportu 2020” po raz kolejny przyznana została statuetka Super Orła. To wyjątkowa nagroda – jej laureat jest wskazywany przez prezydenta miasta Gniezna. Tym razem to niezwykłe wyróżnienie powędrowało w ręce Tadeusza Nowaka, który niesamowicie mocno poświęcił się gnieźnieńskiemu tenisowi.

Gdy tylko Tadeusz Nowak pojawił się na scenie, nie krył poruszenia tym wyjątkowym momentem.

Na pewno duże wzruszenie, Nie spodziewałem się takiego wyróżnienia. Pan prezydent powiedział, że 32 lata… Ja tak policzyłem, że już 37 lat jestem w Gnieźnie. Nie wszyscy wiedzą, ale tak naprawdę jestem mieszkańcem Poznania. Przez te 37 lat dojeżdżałem niemal codziennie na treningi. Zakorzeniłem się w Gnieźnie. Spędziłem tu dużo miłych i ciepłych chwil, wiele sukcesów, radosnych przeżyć i czasami smutnych porażek – mówił ze sceny.

ZOBACZ TAKŻE:   Menedżer Startu pojechał w Slanym. Jak mu poszło?

Wiele lat pracy w Gnieźnie doprowadziło do tego, że zaczął czuć się prawdziwym gnieźnianinem. Nowak swoją misję w pierwszej stolicy Polski może uważać za niezwykle udaną. Było wiele sukcesów, wielu wychowanków…

Do dzisiaj bardziej czuję się gnieźnianinem niż poznaniakiem. Myślę, że tenis stołowy w tym okresie przysporzył wielu sukcesów. Udało się wychować wielu wspaniałych zawodników – mistrzów Polski i reprezentantów Polski. Myślę, że KS Stella Gniezna przez wiele, wiele lat był najsilniejszym klubem w Wielkopolsce i czołowym klubem w Polsce. Udało się tu zorganizować kilka imprez rangi ogólnopolskiej, a nawet międzynarodowej – kontynuował.

ZOBACZ TAKŻE:   Jaki jest cel Mieszka? Zapytaliśmy prezesa

Jest jednak coś, czego Nowak w Gnieźnie nie osiągnął.

Niestety, nie było mi dane skorzystać z tej nowej, pięknej hali. To przez wiele lat było moim wielkim marzeniem. Zawsze uważałem, że Gniezno zasługuje na tak piękną halę, dlatego z tego miejsca szczere gratulacje, panie prezydencie za tak piękną halę. Może kiedyś uda się tutaj zorganizować wielkie zawody w tenisie stołowym – dodawał Tadeusz Nowak.

Jego czas w Gnieźnie dobiegł końca. Teraz będzie się spełniać na innych polach, oczywiście związanych z tenisem stołowym.

ZOBACZ TAKŻE:   "Gdzieś z tylu głowy mamy to, że jesteśmy silną drużyną i stać nas na wygranie ligi"

Z różnych powodów przyszedł czas, by zakończyć karierę w Gnieźnie. Zawsze będę wracać tutaj z dużą sympatią i dużym wzruszeniem. Myślę, że to jeszcze nie jest koniec. Ja ze sportem natomiast nie kończę. Jestem prezesem Wielkopolskiego Związku Tenisa Stołowego, jestem w zarządzie Polskiego Związku Tenisa Stołowego, a teraz przede mną nowe wyzwanie – zostałem prezesem Lubońskiego Klubu Tenisa Stołowego, w tej chwili najsilniejszego klubu w Wielkopolsce pod kątem sportowym i organizacyjnym. Zostałem tam też trenerem głównym i kierownikiem ośrodka szkoleniowego Polskiego Związku Tenisa Stołowego, więc na pewno przede mną nowe i duże wyzwanie – podsumował Tadeusz Nowak.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: