Szymon Szwacher mówi o największym problemie i marzeniach

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Szymon Szwacher to jeden z młodzieżowców Startu Gniezno. W kolejce do składu jest obecnie trzeci – za Marcelem Studzińskim i Mikołajem Czaplą. Młody zawodnik nie ukrywa, że jego głównym marzeniem jest to, by przedrzeć się do ligowego zestawienia czerwono-czarnych.

Szwacher wierzy w to, że formacja młodzieżowa Startu Gniezno będzie mocna. On sam ma ambitne plany. Z jego wypowiedzi można wywnioskować, że chce, by najbliższy sezon był dla niego wręcz przełomowy.

ZOBACZ TAKŻE:   Przyjaciel Artura Walczaka rozmawiał z lekarzem. Jest załamany

Na ten moment najważniejsze jest dla mnie wejście do składu. Oczywiście jeżeli będzie taka możliwość. Mam nadzieję, że się znajdzie. Kolejnym marzeniem może być to, bym może dostał się do Brązowego Kasku – przyznał w rozmowie z mediami klubowymi.

ZOBACZ TAKŻE:   Tak będzie wyglądać sztab szkoleniowy Startu Gniezno!

Junior gnieźnieńskiego klubu doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ma jeszcze mankamenty. Wie, co jest jego największym kłopotem.

Moim największym problemem na razie jest ustawienie sylwetki na motocyklu, bo mam ją trochę kanciatą, ale cały czas nad tym pracuję. W zeszłym roku miałem wsparcie Oskara i Macieja Fajferów, którzy mi pomagali z tą sylwetką i już był jakiś progres. Teraz, mam nadzieję, że trener Krzysztof Jabłoński pokaże mi jeszcze lepiej, jak to robić i się na mnie skupi, bym nie popełniał już żadnych błędów na tym motocyklu – podkreślił reprezentant ekipy z pierwszej stolicy Polski.

ZOBACZ TAKŻE:   Przyjaciel Artura Walczaka przekazał dramatyczne informacje

Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: