Prezes Pelikana: Marzylibyśmy o takiej dotacji, jaką otrzymała Vitcovia

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

W środowy wieczór w wirtualnym studio pitgang.pl #SGLive gościł prezes Pelikana Niechanowo Robert Prawniczak. Podczas rozmowy przewinęło się mnóstwo wątków. Oczywiście nie mogło też zabraknąć tematu finansów…

Od kilkunastu lat wspiera nas Gmina Niechanowo. Corocznie przekazuje środki finansowe na naszą działalność. Jest to, nie da się ukryć, duża część naszego budżetu. W tej chwili stanowi około 50 proc. budżetu Pelikana. Z drugiej strony, gdyby nie ta dotacja, podejrzewam, że trudno byłoby w jakikolwiek sposób uzyskać to drugie 50 proc., bo to gmina umożliwia prowadzenie zajęć, treningów i opłacanie trenerów. To są takie podstawowe elementy – mówił prezes Pelikana Niechanowo.

Wyjawił również, że teraz jego klub ma otrzymać wyższą dotację. – Wiemy, że kwota, w stosunku do tej zeszłorocznej, ma się zwiększyć o około 10 procent. Nas to bardzo cieszy. Czy to wystarcza? Wystarcza, bo co roku udaje się nam spiąć budżet. Nie mamy z tym kłopotu. W końcowej fazie zawsze musimy jednak odmówić sobie pewnych rzeczy czy ograniczyć. Zawsze tak jest. Od trzech lat, między innymi dzięki finansowaniu Gminy Niechanowo, trenujemy 12 miesięcy w roku. Wcześniej były jakieś przerwy letnie czy zimowe. Mamy też sporo darczyńców, którzy nas wspierają – podkreślał Prawniczak.

ZOBACZ TAKŻE:   Koszmar zawodnika Mieszka Gniezno. Zerwał więzadła!

Na finanse nie narzekał, ale przyznał, że marzeniem byłaby taka dotacja, jaką otrzymali w Witkowie (zeszły rok – 150 tys. zł, teraz – 165 tys. zł). – Marzylibyśmy o takiej dotacji, jaką w sąsiedniej gminie otrzymała Vitcovia Witkowo. Nasza jest jednak znacznie niższa – w zeszłym roku wyniosła 87 tysięcy złotych – dodawał szef Pelikana.

ZOBACZ TAKŻE:   Frederik Jakobsen bez rewelacji w Szwecji

Na półmetku zmagań w okręgówce Pelikan jest liderem tabeli. Dopytywaliśmy, o ile musiałby się zwiększyć budżet klubu, gdyby zespół seniorów awansował do wyższej klasy rozgrywkowej. – To nie jest przeskok o sto procent, ale o kilka, może kilkanaście – wyjaśnił prezes klubu.

Jeżeli chodzi o sportowe wieści z Niechanowa, to nie brakuje pozytywów. Na tzw. Plantach wyremontowano szatnie, a ponadto dochodzi do inwestycji, które doprowadzają do poprawienia infrastruktury sportowej. Jedno nowe boisko już powstało, a teraz rodzi się kolejne, z naturalną nawierzchnią.

Także ta infrastruktura się polepsza, a my wciąż dbamy o nasze Planty, starając się, by murawa wyglądała tak dobrze, jak tylko jest to możliwe – zapewnił Robert Prawniczak.

ZOBACZ TAKŻE:   Rowerowa Stolica Polski. Walczymy o podium! Oto ważne daty dla rowerzystów

Pandemia koronawirusa mocno utrudnia działalność wielu klubów sportowych. Obecne obostrzenia są problematyczne chociażby dla Pelikana Niechanowo.

Troszeczkę działamy po omacku. Okres przygotowawczy został zaplanowany tak naprawdę na początku grudnia. Mamy wszystkich sparingpartnerów, mamy zarezerwowane boiska… Zobaczymy. Najbliższe dni pokażą, jaką korektę zastosuje trener razem z nami. Mam nadzieję, że uda nam się solidnie przygotować do rundy wiosennej i że w ogóle się ona odbędzie – podkreślił prezes Pelikana Niechanowo.

Lider okręgówki ma ambitne plany sparingowe. Jeżeli przepisy nie staną na przeszkodzie, to seniorzy Pelikana zagrają m.in. z Unią Gniewkowo, Pogonią Mogilno i Mieszkiem Gniezno.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: