Maciej Fajfer: Cały czas mam ciarki i gęsią skórkę na całym ciele, gdy przypomnę sobie…

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Maciej Fajfer gościł w StartTV. Były żużlowiec, a dziś mechanik swojego brata Oskara zdradził, że nadal ma ciarki, gdy przypomni sobie, jak ze Startem Gniezno wjechał do Enea Ekstraligi.

W sezonie 2012 Maciej Fajfer pomógł Startowi Gniezno awansować do Enea Ekstraligi. Wówczas w 15 meczach wywalczył średnią biegopunktową na poziomie 1,271.

ZOBACZ TAKŻE:   Wiktoria Kryszak wicemistrzynią Wielkopolski!

Cały czas mam ciarki i gęsią skórkę na całym ciele, gdy przypomnę sobie 2012 rok – zdradza brat Oskara, nawiązując do historycznego sukcesu czerwono-czarnych.

Aktualnie Maciej pełni rolę mechanika Oskara. Nie ukrywa, że wykonywaniu tych obowiązków towarzyszą niemałe emocje.

ZOBACZ TAKŻE:   To rondo mogło nosić imię Antonina Kaspera. Postawiono na inny wariant

Na pewno emocje są duże, kiedy Oskar jedzie. Ja jestem po to, by go wspierać i przekazać cenne rady. On, wiadomo, musi skupić się typowo na jeździe – stwierdza w StartTV.

Z komunikacją nie ma u nich problemów. No ale nic w tym dziwnego. To w końcu bracia!

ZOBACZ TAKŻE:   Dużo żużlowych znaków zapytania

Wiadomo, że trzeba znaleźć ten język, który pozwoli na skuteczną komunikację – ja spojrzę się na niego, on na mnie i już wiadomo, o co chodzi. Myślę, że poznaliśmy się bardzo dobrze. Odkąd zaczynał, wiem, jakie mniej więcej preferuje ustawienie motocykla – zaznacza Maciej Fajfer.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: