Maciej Fajfer: Cały czas mam ciarki i gęsią skórkę na całym ciele, gdy przypomnę sobie…

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Maciej Fajfer gościł w StartTV. Były żużlowiec, a dziś mechanik swojego brata Oskara zdradził, że nadal ma ciarki, gdy przypomni sobie, jak ze Startem Gniezno wjechał do Enea Ekstraligi.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

W sezonie 2012 Maciej Fajfer pomógł Startowi Gniezno awansować do Enea Ekstraligi. Wówczas w 15 meczach wywalczył średnią biegopunktową na poziomie 1,271.

Cały czas mam ciarki i gęsią skórkę na całym ciele, gdy przypomnę sobie 2012 rok – zdradza brat Oskara, nawiązując do historycznego sukcesu czerwono-czarnych.

Aktualnie Maciej pełni rolę mechanika Oskara. Nie ukrywa, że wykonywaniu tych obowiązków towarzyszą niemałe emocje.

Na pewno emocje są duże, kiedy Oskar jedzie. Ja jestem po to, by go wspierać i przekazać cenne rady. On, wiadomo, musi skupić się typowo na jeździe – stwierdza w StartTV.

Z komunikacją nie ma u nich problemów. No ale nic w tym dziwnego. To w końcu bracia!

Wiadomo, że trzeba znaleźć ten język, który pozwoli na skuteczną komunikację – ja spojrzę się na niego, on na mnie i już wiadomo, o co chodzi. Myślę, że poznaliśmy się bardzo dobrze. Odkąd zaczynał, wiem, jakie mniej więcej preferuje ustawienie motocykla – zaznacza Maciej Fajfer.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 27 grudnia 2020 o godz. 20:19:04


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: