Rekord z brodą. Co to były za przeboje i emocje!

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

W piątek o zakończeniu kariery poinformował szwedzki żużlowiec z brazylijskimi korzeniami Antonio Lindbaeck. Z tej okazji warto przypomnieć, że to właśnie on jest aktualnym rekordzistą toru przy Wrzesińskiej 25 w Gnieźnie.

W lipcu 2012 roku Antonio Lindbaeck ustanowił rekord gnieźnieńskiego toru, a towarzyszyły temu niesamowite okoliczności. Gdy gnał do mety, został użądlony przez… osę! Kto wie, może to właśnie ona dodała mu prędkości. “Toninho” wykręcił czas równy 61,82 sek. W ten sposób pobił wynik Darcy’ego Warda (61,98 sek.).

Lindbaeckowi było jednak mało. Ponownie rekord gnieźnieńskiego toru pobił 4 sierpnia 2012 roku. Wówczas – tym razem już bez przebojów – uzyskał czas 61,78 s. Ten rekord utrzymuje się do dziś i w ostatnich miesiącach nikt się do niego znacząco nie zbliżył. Ciekawe, ile jeszcze utrzyma się ten świetny wynik Szweda. Na pewno już dziś śmiało można stwierdzić, że to tzw. “rekord z brodą”.

Gnieźnieńscy kibice mają różne wspomnienia związane z Antonio Lindbaeckiem. Jedni przypominają, że dołożył poważną cegiełkę do awansu czerwono-czarnych do Ekstraligi, a inni zauważają, że później rozczarowywał i jeszcze okazało się, że ma to nieszczęsne ADHD…

Fakty są takie, że to zawodnik nietuzinkowy, który na motocyklu potrafił wyczyniać sporo. Przez wiele lat zachwycał kibiców niesamowicie widowiskową jazdą. Prawdziwe show dał w 2012 roku. Dzięki jego szaleństwu, Startowi udało się wygrać ostatni bieg w Ostrowie Wielkopolskim 5:1 i całe spotkanie 46:44. Czerwono-czarni na długo zapamiętają ten wyścig…

Oglądaj od 11:53:


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: