Paweł Woźny: Kibice zaczęli na nowo żyć speedrowerem w Gnieźnie [WYWIAD]

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Za Aseko Orłem Gniezno bardzo dobry sezon. Nasi speedrowerzyści sięgnęli po srebrny medal w Drużynowych Mistrzostwach Polski, a ponadto zgromadzili worek medali i pucharów w innych zawodach. Nadszedł czas, by to wszystko podsumować. Naszym rozmówcą był Paweł Woźny, prezes Orła.

Mateusz Domański, sportzpazurem.pl: Emocje po sezonie już nieco opadły, więc najwyższa pora, by go podsumować. Zostaliście Drużynowymi Wicemistrzami Polski. Jest pełne zadowolenie czy pozostaje pewien niedosyt?

Paweł Woźny, prezes Orła Gniezno: Niedosyt zawsze będzie, wtedy kiedy jedzie się w finale o złoto. Ale patrząc na cały sezon 2020, oczywiście jestem bardzo zadowolony. Cały czas mówiłem o medalu na 25-lecie i ten medal został do Gniezna przywieziony. Cały czas wierzyłem w tę drużynę, bo widziałem, że chłopakom zaczęło zależeć. Mieli naprawdę bardzo dobre warunki do uprawiania tego sportu, niczym się nie martwili, więc to była kwestia czasu aż przyjdzie wynik, no i przyszedł bardzo szybko.

ZOBACZ TAKŻE:   To już pewne. Będzie boisko plażowe!

Oprócz tego nie brakowało sukcesów zawodników Aseko Orła w innych zawodach. Nasi speedrowerzyści uzbierali ogrom medali, co bez wątpienia bardzo cieszy.

Oczywiście, że cieszy, wierzyłem i zakładałem medal w DMP, a co do poszczególnych turniejów, to tak szczerze mówiąc byłem pozytywnie zaskoczony, bo trochę medali i pucharów było. Patrząc jednak na to, jak zawodnicy pracowali zimą oraz przez cały sezon, dało to bardzo dobry rezultat dla klubu. Gdzie nie pojechaliśmy na jakiś turniej rangi mistrzowskiej, czy to w parach czy właśnie indywidualny, zawsze wracaliśmy z pucharem i medalem.

Na medal była też publiczność. I to na złoty. Spodziewałeś się, że tak wielu ludzi będzie chodzić na speedrower?

Spodziewałem się, że publika będzie, ale na pewno nie myślałem, że tak licznie gnieźnianie zbiorą się przy Parkowej. Oczywiście tutaj trzeba wspomnieć o pandemii, która spowodowała to, że to my – jako speedrower – zaczęliśmy najszybciej sezon w Gnieźnie, jeżeli chodzi o rozgrywki sportowe.

ZOBACZ TAKŻE:   "Car Motor... kurde". Przerosło go pytanie o nazwę Startu [WIDEO]

Z całą pewnością mogę powiedzieć, że ludzie sami chcieli być z nami na wszystkich zawodach w Gnieźnie. Nawet przed pierwszym finałem, kiedy nie wiadomo było, czy pojedziemy ze względu na opady deszczu, to kibice cały czas pytali, czy mecz się odbędzie i stawili się na meczu w rekordowej liczbie mimo kiepskich prognoz. Po prostu kibice zaczęli na nowo żyć speedrowerem w Gnieźnie, i to bardzo cieszy.

Jeżeli chodzi o zawodników, to czy ktoś ciebie zaskoczył na plus, a ktoś rozczarował?

Ciężko mi się wypowiadać na temat zawodników jeżeli ktoś zadaje mi pytania, kto zaskoczył czy rozczarował bo tak naprawdę ja ich wcześniej nie znałem. Myślę, że każdy z nich zrobił bardzo dobrą robotę, jeżeli chodzi o całokształt, czyli o srebrny medal DMP. Na starcie sezonu jeździli inni, później dochodzili następni, więc każdy z nich dołożył cegiełkę do tego, żeby zostać Drużynowym Wicemistrzem Polski. Na pewno mieliśmy bardzo dobrą atmosferę, którą to zawodnicy stworzyli sami i to nas doprowadziło do sukcesów.

ZOBACZ TAKŻE:   Dużo żużlowych znaków zapytania

Rozczarować, myślę, że nikt mnie nie rozczarował, a na plus na pewno trzeba ocenić takich zawodników jak Mikołaj Menz, Wojtek Małecki i Arek Szymański, a na bardzo duży plus Łukasz Łaniecki, który został Indywidualnym Mistrzem Polski na naszym torze.

Zawodnicy bardzo narzekali na nowy tor w Gnieźnie. Ale ostatecznie wyszło chyba nawet na to, że go polubili. Zbudowaliście tam przecież twierdzę na solidnych fundamentach.

Zgadza się, na początku nawet nasi zawodnicy marudzili, ale później okazało się, że mieliśmy bardzo duży handicap własnego toru, gdzie nie przegraliśmy meczu.

Proszę również zobaczyć, że wyniki w IMP, których byliśmy organizatorem, świadczą o tym, że ten tor nie jest przewidywalny, że trzeba umieć na nim jeździć.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: