Przez Gniezno przeszedł totalny armagedon. Padał grad i ulewny deszcz, co wyrządziło mnóstwo szkód. Prezydent Michał Powałowski zwołał już sztab kryzysowy. A co słychać przy W25?
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Kibice już zaczęli się zastanawiać, czy poniedziałkowy armagedon może doprowadzić do odwołania środowego starcia z Landshut Devils. Póki co jest za wcześnie, by o tym mówić. Wiadomo jednak, że przy W25 pracy jest dużo.
– Aktualnie trwają bardzo intensywne prace na terenie stadionu. To teren dość nisko usytuowany, w związku z czym wody jest dość sporo, ale bardzo pieczołowicie pracujemy. Myślę, że w ciągu kilku godzin będziemy wiedzieli, czy nastąpiły jakieś większe szkody – powiedział nam Tomasz Adamski, prezes Start Gniezno S.A., a zarazem członek stowarzyszenia GTM Start.
Ewentualne decyzje w kontekście środowego starcia mogą zapaść jutro.
– Myślę, że dużo więcej będziemy wiedzieć we wtorkowy poranek. Na tę chwilę woda jest dość dużo wody – dodał.
Adamski zdradził też, że woda pokryła „dużą część” gnieźnieńskiego owalu.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 20 maja 2024 o godz. 16:29:19
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




