Z piłkarzem ręcznym Szczypiorniaka Bank Spółdzielczy Gniezno, Kacprem Ostrowskim m.in. na temat nadchodzącego w sobotę meczu derbowego z Hagardem Strzałkowo, oceny postawy zespołu w obecnych rozgrywkach oraz postępów młodzieży rozmawia Łukasz Wojciechowski-Gądek.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
W najbliższą sobotę Szczypiorniak Bank Spółdzielczy Gniezno zmierzy się z Hagardem Strzałkowo. Co wiecie o tym zespole?
Zespół ze Strzałkowa zdążyliśmy dość dobrze poznać na przestrzeni ostatnich sezonów. Zawsze tym spotkaniom towarzyszą duże emocje i walka. Wiemy, że musimy nastawić się na twardą i konsekwentną grę w obronie. To będzie podstawa do zwycięstwa. Są za nami w tabeli, ale nie wolno ich lekceważyć.
W ostatnich meczach nie grałeś. Co było powodem absencji i czy jest szansa, że w najbliższych meczach w Gnieźnie kibice zobaczą Cię na parkiecie?
Powodem mojej absencji w domowym meczu z Oławą był wyjazd, który od dawna był zaplanowany i nie dało się go przesunąć. Oczywiście w najbliższych meczach będę grał jeśli trener mnie powoła. Bardzo cieszy mnie fakt, że po małej przerwie wracamy na domową halę i do naszych kibiców.
Jak oceniasz tegoroczną postawę drużyny Szczypiorniaka? Czy macie wyznaczone jakieś cele na ten sezon?
Na pewno wyższe cele stawiamy sobie na przyszły sezon. W tym sezonie chcieliśmy się zgrać z nowymi chłopakami i dać minuty młodym wilkom. Naszym celem do końca tych rozrywek jest dogonić zespół z Komprachcic, który znajduje się przed nami w tabeli i nie dać się wyprzedzić innym zespołom z dołu. Chcielibyśmy, aby ten sezon zakończył się bez następnych kontuzji i absencji, które utrudniły nam walkę o wyższe miejsca.
Jak oceniasz postępy młodych graczy, którzy coraz śmielej wchodzą do składu drugoligowego Szczypiorniaka i czy uważasz, że zgłoszenie drużyny juniorów do trzeciej ligi było strzałem w dziesiątkę?
Tak, uważam, że był to strzał w dziesiątkę. Młodzi chłopacy potrzebują jak najwięcej gry i zbierania doświadczenia. Dobrze sobie radzą w trzeciej lidze. Liczymy, że te występy zaprocentują na drugoligowych parkietach. Jest to korzystne również dla chłopaków wracających po kontuzji. Mogą szybciej wprowadzić się w rytm meczowy na boiskach trzeciej ligi.
Czy pomimo ostatnich porażek Szczypiorniaka liczysz, że gnieźnieńscy kibice dopiszą na Waszych najbliższych meczach?
Oczywiście, że na to liczę. Gdyby nie kibice, to nas by tu nie było. Za każdym razem chcemy im pokazać naszą walkę i zaangażowanie. Dostarczyć emocji, których nie brakuje na naszych meczach, a na koniec radości, ze zwycięstwa. Mam nadzieję, że w najbliższych meczach będziecie z nami.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 5 kwietnia 2024 o godz. 08:46:07
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




