Prezes Startu Gniezno Paweł Siwiński udzielił wywiadu portalowi WP SportoweFakty. Odniósł się do kilku interesujących wątków.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Siwiński nawiązał m.in. do komentarzy o tym, że w Krajowej Lidze Żużlowej nie będzie sportowej walki, ale bardziej nastąpi batalia na budżety i awansuje ten zespół, który będzie miał mniej kłopotów.
- Niestety prawda jest taka, że druga liga to takie trochę niechciane dziecko, które żyje na podtrzymaniu i nigdy nie wiadomo, który i kiedy pacjent umrze – ocenił sternik Startu.
Następnie został dopytany, czy ma na myśli związek.
- Akurat działania Ireneusza Igielskiego są pozytywne. Natomiast po tych wszystkich perturbacjach związanych z przejęciem pierwszej ligi przez Speedway Ekstraligę, ten najniższym poziom stał się taką sierotą. Jest to zlepek zespołów z Polski i spoza tego kraju. Na pewno jakiś pomysł na te rozgrywki trzeba znaleźć. Osobiście życzyłbym sobie, aby ta liga odjechała cały sezon w takim składzie, w jakim wystartuje. A co będzie później, to musimy pomyśleć razem z działaczami, bo uważam, że to jest pora, żeby słuchać też ludzi z wewnątrz klubów – dodał.
Nie ukrywał również, że klub zabolał poziom dotacji miejskiej.
- Nie ukrywam, że to nas trochę zabolało, ponieważ otrzymaliśmy mniej pieniędzy, w porównaniu do ubiegłego roku, a koszty prowadzenia klubu się zwiększyły. To na pewno w jakiś sposób wpłynie na to, że będziemy musieli poszukać tych środków w innych miejscach. Jednakże nie narzekamy, a bierzemy się za robotę – podkreślił Paweł Siwiński w rozmowie z WP SF.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 28 marca 2024 o godz. 10:26:31
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




