To właśnie Stanisław Chomski był entuzjastą sprowadzenia Oskara Fajfera do Stali Gorzów. Rzeczywistość pokazała, że trener miał nosa.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
O Oskarze Fajferze Chomski wypowiedział się w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Oskar zawsze się wyróżniał. Wiedziałem że jest w nim potencjał, że może jeździć lepiej niż w Starcie. Nigdy nie miał możliwości takiego podniesienia poziomu, a różnica między Ekstraligą, a 1. LŻ to w końcu przepaść. Żeby zaistnieć w elicie, to trzeba zainwestować wiele pieniędzy, ale jak się ma predyspozycje, to jest szansa, że się opłaci. I to właśnie zadziałało u Oskara
powiedział.
Następnie ujawnił, że wielu dopytywało, co Stal widzi w wychowanku Startu.
– A ja po prostu policzyłem punkty. Jeżeli z Bartkiem zdobywaliśmy średnio 50 punktów, a on zdobywał 13-14, to wiedziałem, że wystarczy nam żużlowiec, który będzie przywoził 6 „oczek”. Przyznaje, że liczyłem, że właśnie na tym poziomie będzie jeździł Oskar. Nie zakładałem, że będzie to więcej i się przeliczyłem w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Oskar był jeszcze skuteczniejszy – podkreślił, cytowany przez „PS”.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 14 stycznia 2024 o godz. 19:28:01
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




