O niezwykle ciekawą refleksję w podcaście „Mówi się żużel” pokusił się Szymon Woźniak. Żużlowiec odniósł się do wywiadów udzielanych podczas transmisji telewizyjnych.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Woźniak wyznał, że współczuje kibicom!
Z tego względu, że zaczęliśmy być w jakiś sposób oceniani i nasze wywiady zaczęły być przez kogoś kontrolowane i oceniane, to normalne, że zaczęliśmy mówić coś, do czego nikt się nie może przypierdzielić, bo nie potrzebujemy dodatkowych kar czy tłumaczeń […] Każdy żużlowiec przyjął taką zasadę, żeby odpowiadać, po to żeby odpowiadać, a nie żeby to było ciekawe, po prostu żeby ten wywiad odhaczyć, żeby dziennikarz dał Ci spokój. Współczuję kibicom, którzy muszą takich wywiadów słuchać. My nie udzielamy takich wywiadów, bo nam się nie chce, tylko dlatego, że ktoś pozbawił nas kiedyś tej wolności słowa w mniejszym lub większym stopniu – powiedział, cytowany przez bestspeedwaytv.pl.
Później zwrócił uwagę na to, że trudno będzie wyswobodzić się z monotonii.
My odpowiadamy nieciekawie, więc nie ma co się dziwić dziennikarzom, że zadają nieciekawe pytania, bo im się wydaje, że my chyba inaczej nie potrafimy. Wpadliśmy w takie błędne koło. Może teraz już nie ma takiej cenzury jak kiedyś, ale my już sobie przyjęliśmy sposób wypowiadania, dziennikarze przyjęli sobie sposób zadawania pytań i zostaliśmy w tym błędnym kole. Bardzo trudno będzie się teraz z tego wydostać – zauważył zawodnik Stali Gorzów.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 6 stycznia 2024 o godz. 15:06:38
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




