Gdy Kevin Woelbert został zakontraktowany przez Start Gniezno, wielu kibiców zareagowało bardzo entuzjastycznie. Pisano, że na pewno może być liderem czerwono-czarnych.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Tymczasem Sebastian Skrzypczak, były żużlowiec, a obecnie członek teamu Frederika Jakobsena, nawet nie umieścił Kevina Woelberta w proponowanym zestawieniu Startu Gniezno!
Dlaczego Niemiec nie znalazł się w jego składzie?
Celowo nie wymieniłem Kevina Woelberta, bo uważam, że przy tak silnym zespole z Tarnowa, trzeba wygasić trochę oczekiwania kibiców, którzy od paru lat mają coś obiecywane, a później muszą przełykać gorycz porażki.
Trzeba zbudować stabilność i można to zrobić wymienionym składem, a Kevin Woelbert to trochę stare kino, bez szczególnych sukcesów, poza 1/2 dobrymi sezonami w 2 lidze, dlatego postawiłbym na stabilizację i odbudowania siły Startu Gniezno w perspektywie 2-3 lat – wyjaśnił.
Gdyby Woelbert rzeczywiście nie załapał się do składu Startu Gniezno, to niewątpliwie moglibyśmy mówić o materializacji szokującego scenariusza.
Całą analizę taktyczną oczami Sebastiana Skrzypczaka znajdziesz TUTAJ >>>.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 24 grudnia 2023 o godz. 13:54:57
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




