Josh Pickering otwarcie wyznał, że nie ma ani jednej oferty z Polski. Cóż, pewnie końcówka sezonu sprawiła, że działacze nie zapisali jego nazwiska w swoich kajetach.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Pickering pokazał w tym sezonie, że potrafi skutecznie rywalizować o punkty. Niejednokrotnie zachwycał skutecznymi szarżami.
Niestety, ujawnił również swoje gorsze oblicze. Pod koniec sezonu był cieniem samego siebie. Menedżer Startu Tomasz Fajfer w pewnym momencie nawet ocenił, że Pickering „jeździ na pralkach”.
Z pojawiających się doniesień wynika, że Australijczyk raczej nie zostanie w Starcie Gniezno.
A gdzie trafi? Tego też nie wiadomo. Zawodnik otwarcie wyznał, że nie ma ofert z Polski.
W tej chwili nie mam żadnej oferty z Polski. Nie chcę się ograniczać, ale postawiłem wszystko na jedną kartę, by w przyszłym roku startować w tym kraju. Chcę dać z siebie wszystko, więc odpuszczenie jazdy w SGB Championship spowodowane jest chęcią uczestniczenia we wszelkich treningach, jakie tylko będą
powiedział w rozmowie z British Speedway Network.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 22 października 2023 o godz. 15:47:44
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




