„Dlatego była taka nerwówka”. Trener Popek wprost

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Bardzo dużo emocji zagwarantował sobotni pojedynek MKS URBIS Gniezno – EKS Start Elbląg (27:21). Po spotkaniu trener gospodyń Robert Popek nie ukrywał, że plany na to spotkanie zostały nieco pokrzyżowane.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

W rozmowie z klubowymi mediami trener Robert Popek spostrzegał, że pojedynek MKS URBIS Gniezno – EKS Start Elbląg upłynął pod znakiem wielkich emocji. Mówił o nich w kontekście tego, że zarówno on, jak i trener przyjezdnych Roman Mont otrzymał żółtą kartkę.

– To są emocje, takie mecze lubi się oglądać i dla takich meczów trzeba trenować piłkę ręczną i dla takiej publiczności. Dzięki tej pierwszej połowie mieliśmy trochę więcej spokoju i taki bufor w tej drugiej połowie, aczkolwiek bardzo zwracaliśmy uwagę na początek tej drugiej partii. Ostatnio mieliśmy z tym trochę kłopotu – zaznaczał szkoleniowiec MKS-u.

Następnie wskazał, co było przeszkodą dla jego zespołu.

– Trochę plany pokrzyżowały nam kary. Co zaczęliśmy odjeżdżać, to dostawaliśmy karę. Właśnie dlatego była taka nerwówka. Bardzo cieszę się z tego, że dziewczyny zostawiły serducho i realizowały plan. W końcu przełamaliśmy Elbląg, a końcówka to już w ogóle była wspaniała – kontynuował.

Z efektów sobotnich zmagań zadowolona była Martyna Matysek, kapitan MKS-u.

Druga połowa była naprawdę bardzo emocjonująca. Wydaje mi się jednak, że zrobiłyśmy to, co zakładałyśmy. Mocna obrona, dobra współpraca z bramkarką i te rzuty już były lepsze. Był jednak moment, kiedy to weszła druga bramkarka Elbląga i już nie mogłyśmy sobie z nią poradzić. Kilka wskazówek od trenera i bramki zaczęły wpadać – podsumowała zawodniczka drużyny z pierwszej stolicy Polski.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 22 października 2023 o godz. 13:50:09


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: