W magazynie Pitbike Gniezno KXD #SGLive poruszyliśmy choćby koncepcję powrotu do Startu Gniezno takich zawodników jak Adrian Gała i/lub Kevin Fajfer. Prezes klubu Paweł Siwiński przedstawił bardzo ciekawe informacje.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Adrian Gała pojawił się w kręgu zainteresowań Ultrapur Startu Gniezno w kontekście składu na sezon 2024. Prezes Paweł Siwiński odbył rozmowę z tym zawodnikiem. Co ona przyniosła?
– Rozmawiałem z Adrianem. Przedstawił nam swoją ofertę. Przyznam uczciwie, że lubię chłopaka, ale myślę, że on ciągle buja w obłokach. Stawka, jaką zaproponował za jazdę w drugiej lidze, była po prostu absurdalna. Chyba jeszcze nie odnalazł się w nowej rzeczywistości. To on powinien sobie znaleźć stabilny klub, na pewno w drugiej lidze, gdzie mógłby odbudować się na nowo, a nie szukać kontraktu, gdzie dadzą mu 10 tys. zł więcej za podpis. To jest prosta droga do zakończenia kariery. Adrian musi kompletnie zmienić swoje myślenie. W tej chwili kluczowym dla niego wyborem powinien być taki zespół, gdzie będzie mu pasować przede wszystkim tor domowy – wówczas połowę meczów pojedzie mu się łatwiej – powiedział nam prezes gnieźnieńskiego klubu.
Widzieliśmy, jak to się wydarzyło w Poznaniu, gdzie domowy tor mu kompletnie nie służył. To też się przełożyło na słabsze występy poza Poznaniem. W tej chwili on jest w rozsypce. Tutaj potrzebna jest jazda w takim klubie, w którym się odbuduje – przede wszystkim będzie miał pewne miejsce w składzie. Myślę, że nikt w pierwszej lidze nie da mu gwarancji startów. Po tym sezonie nikt mu tego nie da. Sam musi pewne sprawy zrozumieć – trochę to przemyśleć i przewartościować, jeśli chce zrobić krok do przodu po tych przynajmniej dwóch krokach wstecz, jakie zrobił w tym sezonie – zaznaczył Siwiński.
Możliwe, że do Startu wróci Kevin Fajfer. Działacz postanowił z nim porozmawiać na temat przyszłości. Nie ukrywa, że ze strony klubu jest wola współpracy.
– Jest chęć. Jak to będzie wyglądało i czy uda nam się dojść do porozumienia, to jeszcze się okaże – jest dużo czasu. Osobiście Kevina bardzo szanuję – podkreślił.
Sądzę, że jeden stabilny rok jazdy od pierwszego do ostatniego meczu pozwoliłby mu podnieść średnią na poziomie I ligi o 0,2 lub nawet 0,3, czyli byłby zawodnikiem na poziomie 1,7/1,8, a takowych z polskim paszportem zbyt wielu nie ma. W drugiej lidze mógłby być jednym z liderów. Nie jest to zawodnik słabszy od Adriana Cyfera czy Oskara Polisa. Poza tym bardzo dobrze czuje się na gnieźnieńskim torze – kontynuował przedstawiciel Startu.
Kogo zatem wolałby w składzie – Adriana Gałę czy Kevina Fajfera? Odpowiedź sternika gnieźnieńskiego klubu była jednoznaczna…
Stawiam na rozwój – Kevin. Ten chłopak sukcesywnie idzie w górę. Współpracuje z Krzysiem Jabłońskim. Jeżeli będzie pracować tak, jak pracuje, to myślę, że jeszcze pozytywnie zaskoczy. W żadnym sezonie jeszcze nie był podstawowym wyborem żadnej drużyny. Zawsze musiał walczyć. Jeśli on poczuje stabilność, to odpłaci się bardzo dobrą jazdą, bo papiery ma – podsumował Paweł Siwiński.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 17 sierpnia 2023 o godz. 12:36:07
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




