Gomólski kąśliwie o żółtej kartce. „Chyba jakaś dziura w budżecie jest”

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Sporo kontrowersji wywołała decyzja sędziego Pawła Palki, który przy okazji meczu Kolejarz Rawicz – Start Gniezno postanowił ukarać Kacpra Gomólskiego poprzez pokazanie mu żółtej kartki. Naszym zdaniem była to przesadzona kara. Z decyzją nie zgadzał się też sam zawodnik.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Żółta kartka trafiła na konto Kacpra Gomólskiego za to, jak zachowywał się na torze w 11. biegu. Sędzia Paweł Palka uznał, że zawodnik Ultrapur Startu Gniezno przekroczył wyznaczone przepisy. 

Postanowił ukarać go żółtą kartką za zdjęcie nogi z haka i wymachiwanie nią. Arbiter dopatrzył się takiego przewinienia wtedy, gdy Gomólskiego wyprzedzał Ryan Douglas.

Kontaktu między zawodnikami nie było. „Ginger” nie stworzył też niebezpiecznej sytuacji, bowiem rywal przejechał obok niego dość swobodnie. Mimo to Palka uznał, że należy się kartka.

Jak tę sytuację skomentował kapitan Startu?

Nawet nie będę tego komentował, bo to jest bez sensu. Każdy, kto zna moją jazdę, wie, ile razy ściągam nogę z haka. Widziałem Ryana, który mnie mija i przyciągnąłem nogę do siebie. Widocznie za słabo. Dziwna decyzja, ale będzie trzeba zapłacić, bo – nie wiem – chyba jakaś dziura w budżecie jest – powiedział Gomólski w rozmowie ze StartTV.

Odniósł się też do swojego rezultatu – w Rawiczu zdobył pięć punktów i bonus.

Jeżeli chodzi o mnie, to dwa na „szynach”. Jutro (podczas niedzielnego meczu Start – Lokomotiv – dop. red.) szybka rehabilitacja, mam nadzieję – podsumował.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 13 sierpnia 2023 o godz. 06:42:17


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: