Mecz Lecha Poznań z Żargilisem Kovno w ramach 2 rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy miał być starciem łatwym i przyjemnym. Teoretycznie tak było bowiem „Niebiesko-Biali” pewnie pokonali rywala 3:1, ale…….
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
No właśnie po tym meczu pozostało , ale, którego być nie powinno. Lechici od samego początku ruszyli na rywala w sposób bardzo ofensywny. Pierwsze akcje spotkania wyglądały jak krusznie litewskiego muru.. 25 tysięcy ludzi zgromadzonych na Enea
Stadionie mogli z pewnością być ukontentowani z tego co widzą i mieli nadzieje, że prędzej czy później wspomniany litewski mur pęknie. Tak też się stało w 11 minucie padł pierwszy gol, którego strzelcem był Dino Hotić, który należy podkreślić debiutował przed poznańskimi kibicami. Gospodarze od tego momentu weszli na właściwe tory Nadal ofensywnie naciskali na przyjezdnych, którzy nie umieli opanować nerwów, zarówno przez siłę i technikę piłkarzy jak i atmosferę stadionu. Efektem czego były kolejne dwie bramki Antonio Milicia w minucie 41 i Rafała Murawskiego w końcówce pierwszej połowy. Kiedy wydawałoby się , iż powyższy wynik stanowić będzie już tylko spokojną zaliczkę nastąpiło wspomniane, ale…
Piłkarze Lecha na drugą połowę spotkania wyszli jakby odmienieni. Tempo gry zdecydowanie siadło, gospodarze nie mieli już ani pomysłu, ani determinacji do gry. Gdyby rywale z Kowna byli nieco lepiej wyszkoleni technicznie z pewnością doprowadzili by do remisu. Byli jednak w stanie jak się okazało strzelić tylko jednego gola, który okazał się honorowym. Po ostatnim gwizdku kibice zarówno na stadionie , jak i przed telewizorami mogli odetchnąć
Podsumowując wygrana poznańskiego zespołu niewątpliwie cieszy, ale dwa oblicza poznańskiej lokomotywy zaprezentowane w pucharowym spotkaniu pozostawiają niedosyt. ..
Ostatnia aktualizacja artykułu: 28 lipca 2023 o godz. 12:20:47
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




