Oskar Fajfer znów pokazał, że jest naprawdę dobrym zawodnikiem i może z powodzeniem rywalizować na torach PGE Ekstraligi – podczas meczu Stali Gorzów w Grudziądzu wykręcił aż 11 punktów i 3 bonusy. Wychowanek Startu zabrał głos po tym sukcesie.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Fajfer w rozmowie ze speedwaynews.pl otwarcie wyznał, że nie spodziewał się, iż ten sezon będzie układać się dla niego tak dobrze.
– Nie spodziewałem się, że to będzie tak dobry sezon. Powiem szczerze – myślałem, że będę jeździć po 4 biegi i będę zadowolony, a tymczasem wiele razy jadę w 15 i 14. Super! Cieszę się bardzo, bo to jest mój najlepszy sezon w karierze. On jeszcze trwa. Cały czas szukamy prędkości, łapiemy wiatr w żagle, budujemy pewność siebie. Gdy pojadę do Szwecji i coś nie wyjdzie, to nie musi oznaczać, że nagle coś się stało. Testujemy silniki, nowe, po przeróbkach. Nie chcę osiadać na laurach – zaznaczył Fajfer.
W trakcie niedzielnego spotkania zawodnik Stali pokazał również, że potrafi jeździć parą.
Staram się tak jeździć, żeby nie przeszkadzać kumplowi z drużyny. Niektórzy mówią „patrz na siebie”, ale ja mam taki instynkt, że gdy jedziemy razem, to trzeba pomóc, a przynajmniej nie przeszkadzać. Wiedzieliśmy, że w Grudziądzu potrafił przegrać mistrz Polski, więc przyjechaliśmy zdeterminowani i każdy dawał z siebie maksimum. Fajnie, że Szymon po ciężkim początku potrafił się wyskrobać z dziury i w ważnym momencie przywieźliśmy 5:1
podsumował.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 25 lipca 2023 o godz. 07:51:07
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




