Zawodnik Startu prawie nie spał. Potworny pech!

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Po spotkaniu w Rzeszowie Tim Soerensen ujawnił, że miał sporego pecha. Choćby perturbacje z busem sprawiły, że miał niewiele snu. O szczegółach opowiedział w rozmowie ze StartTV.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

W środę, wracając z Danii, popsuł nam się bus. Spałem tylko dwie godziny. Następnie podróż do Szwecji, gdzie znowu spałem zaledwie dwie godziny. Na szczęście przed meczem w Rzeszowie wyspałem się i uzyskałem naprawdę dobry wynik. Czuję się dobrze i jestem gotowy na wakacje – mówił w rozmowie ze StartTV, cytowany przez „Przegląd Sportowy”.

Odniósł się też do losów sobotniej konfrontacji w stolicy Podkarpacia.

Nie powiedziałbym, że jestem rozczarowany, ale to smutne, że nie udało się wygrać. Walczyliśmy całym zespołem. Dobrze, że nie udało się przegrać wyżej. Wróciliśmy zaj******e mocni po kilku porażkach i ja w nas wierzę. Musimy awansować do finału ligi. W Rzeszowie byliśmy blisko wygranej. Następnym razem się uda. Ten mecz był dobrym przetraciem przed fazą play-off, ale z drugiej strony tor się zmienia. Mimo wszystko, dobrze było móc się tu pojawić i cieszę się z mojego wyniku 

podkreslał Soerensen.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 10 lipca 2023 o godz. 12:08:57


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: