To zabija żużel. Mecz Start – Kolejarz mocnym dowodem!

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Piękne obrazki można było podziwiać przy okazji meczu Ultrapur Start Gniezno – OK Bedmet Kolejarz Opole. W tym miejscu chodzi mi o trybuny. Widzowie naprawdę dopisali. Frekwencja podczas tego pojedynku zdecydowanie daje do myślenia.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Już przed meczem Ultrapur Start Gniezno – OK Bedmet Kolejarz Opole można było się spodziewać, że na trybunach zgromadzi się sporo osób. A to dlatego, że spełnionych zostało kilka niezwykle istotnych warunków.

Po pierwsze, do Gniezna przyjechał lider II ligi. Przeciwnik więc teoretycznie był bardzo atrakcyjny, choć osłabiony za sprawą kontuzji.

Po drugie, meczu nie było w telewizji (bardzo ważny warunek!)

Po trzecie, „normalna” godzina i dzień meczu (może jeszcze ważniejszy warunek?)

Po czwarte… Gniezno mimo wszystko kocha żużel!

Po wtóre… może Wy jeszcze macie coś do dodania? Pewnie to, że Start w końcu pojechał w najmocniejszym składzie!

A do tego można dorzucić jeszcze kwestię tego, że ostatnio poprawiła się atmosfera wokół gnieźnieńskiego speedwaya. Na nowo zaczęło to trybić, a wynik 60:30 w starciu z Kolejarzem Opole wlał jeszcze większe nadzieje w serca fanów z pierwszej stolicy Polski.

Przechodząc natomiast do meritum, starcie gnieźnieńsko-opolskie dobitnie pokazało, co zabija żużel. Zabija w tym sensie, że sprawia, iż na trybunach czasem pojawia się „garstka” kibiców. Nade wszystko uważam, że odpychające są kuriozalne terminy spotkań. Od dawna sądzę, że sobota 14:00 czy niedziela 14:00 to fatalna pora na „szlakę”.

Telewizja też zdecydowanie nie pomaga w przyciąganiu kibiców na stadion. Nie dziwię się, szczerze mówiąc, że niektórzy wolą obejrzeć mecze w TV. Tutaj – uważam – jest spory kłopot i konflikt interesów. Telewizja oferuje coraz więcej, a przede wszystkim daje możliwość weryfikacji sytuacji torowych, obejrzenia wywiadów, wysłuchania analiz eksperckich itp.

A na stadionie? Na stadionie nie zmienia się praktycznie nic. I nie chodzi mi tu stricte o Gniezno, ale o całokształt. Prawda jest taka, że kibic zasiadający na trybunach zazwyczaj jest poszkodowany. Często bowiem wie mniej i widzi mniej.

Tak być zasadniczo nie powinno. Ci, którzy są na miejscu, powinni mieć zapewniony najwyższy komfort śledzenia rywalizacji. Aż prosi się, by na stadionach zamontowane zostały telebimy (choćby tymczasowo, na mecze). Tam powinny być wyświetlane powtórki czy wywiady.

Mamy XXI wiek, non stop wprowadzane są rozmaite „dziwne” rozwiązania, a o kibica niestety raczej nie dba się tak, jak powinno… Tymczasem to właśnie dla kibica robiony jest żużel. I każdy inny sport również.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 5 lipca 2023 o godz. 08:20:07


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: