W czwartek rozmawialiśmy z trenerem MKS PR URBIS Gniezno Robertem Popkiem. Dzisiaj, w dniu wielkiego hitu, prezentujemy Wam rozmowę na temat pojedynku pucharowego MKS PR – Młyny Stoisław Koszalin, który rozpocznie się o godzinie 17:00 w hali im. Mieczysława Łopatki. Nikogo nie może zabraknąć na tym szczypiorniackim święcie!
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
W środę koszalinianki grały ostatni mecz przed niedzielnym spotkaniem w Pucharze Polski w Gnieźnie. Oglądaliście i analizowaliście pojedynek z Zagłębiem Lubin?
Robert Popek, trener MKS PR URBIS Gniezno: Tak, tak, oczywiście. Zagrały bardzo fajnie. Zespół z Koszalina bardzo postawił się Zagłębiu, nawet w drugiej połowie dogonił chyba na jedną bramkę. Było widać, że jest walka. My wiemy o tym doskonale, że zespół superligowy to zespół superligowy i tam nie ma jakichś dziur w składzie. Gra jest poukładana i musimy się wznieść na wyżyny, żeby zawalczyć, co jest naszym celem.
A jak w ogóle można scharakteryzować zespół z Koszalina?
Jak to zespoły superligowe, jest on bardzo poukładany. Młyny Stoisław mają bardzo silną obronę, silnym punktem są też ich bramkarki. Są to już takie naprawdę rosłe dziewczyny. Bardzo szybkie skrzydła, szybkie granie. Bardzo silny też obrót, gdzie potrafią postawić zasłonę. Będzie to ciężka gra. Nastawiamy się na taki mocny pojedynek, przede wszystkim fizycznie. Myślę, że musimy się mocniej zmobilizować, bo to doświadczona ekipa i tego się troszeczkę obawiamy, że może głównie decydować doświadczenie. Myślę, że jakoś się jednak na to przygotujemy.
Wiadomo, że faworytem są rywalki, ale chyba obiektywnie można powiedzieć, że nie pozostajecie bez szans na triumf. Tym bardziej, że będziecie mieć kolejnego zawodnika w postaci publiczności.
Oczywiście, bardzo cieszymy się z tego, że gramy kolejny mecz przed swoją publicznością. Mamy nadzieję, że nasza hala po raz kolejny się wypełni i że będziemy czuli tego naszego ósmego zawodnika. Zrobimy wszystko, by pokazać się z jak najlepszej strony. Chcemy się sprawdzić z superligowcem i zobaczyć, czego ewentualnie jeszcze nam brakuje. Myślę, że serducha do walki z całych sił nam nie zabraknie. Zobaczymy. Chcemy stworzyć bardzo dobre widowisko. Jak to w każdym meczu, naszym głównym celem jest zwycięstwo.
A jak wyglądacie kadrowo? Są jakieś kontuzje czy wszystkie dziewczyny są zdrowe?
Wszystkie dziewczyny są zdrowe. Nie mamy z tym problemu. Jeszcze w grudniu były małe problemy. Miała je między innymi Milena Kaczmarek – z palcem od ręki. Myślę jednak, że już wszystko jest okej. Monika Łęgowska też wróciła w pełni sił i już przed świętami zaczęła normalnie pracować. Sądzę, że naprawdę ten okres solidnie przepracowaliśmy i myślę, że dobrze przygotowaliśmy się do drugiej rundy, która nas niedługo czeka, a po drodze jest ten mecz z koszaliniankami. Ułożyliśmy specjalny mikrocykl, żeby dobrze się do niego przygotować. Będziemy walczyć.
Czy to, że jesteście na innym etapie niż Młyny Stoisław, może wam przeszkodzić czy bardziej pomóc?
Myślę, że naszym głównym celem jest liga i tutaj nie ma o czym mówić. Ten Puchar Polski to taki plus, możliwość sprawdzenia się z wyżej notowanym zespołem. Mimo wszystko głównie przygotowujemy się do drugiej rundy, która rusza dopiero 6 lutego. Troszeczkę jednak zmieniliśmy ten cykl i wprowadziliśmy mikrocykl przygotowujący pod ten mecz. Myślę, że świeżość będziemy mieli. Troszeczkę martwi fakt, że od 11 grudnia to będzie nasze pierwsze spotkanie, bo musieliśmy też dać dziewczynom trochę odpoczynku od piłki ręcznej, trochę wyluzowaliśmy. W czasie świąt miały zadania indywidualne, żeby przygotować się do drugiej rundy, ale troszeczkę się boimy, że może nam brakować tej gry, którą dopiero będziemy chwytać przed drugą rundą. To na pewno jest przewaga Koszalina, że oni już w tym rytmie meczowym są.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 16 stycznia 2022 o godz. 08:55:32
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




