Istne szaleństwo! Odbywa 10-godzinne podróże, by trenować

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

We wtorkowy wieczór gościem magazynu sportowego Pitbike Gniezno KXD #SGLive był Adam Kniaź, wychowanek Szczypiorniaka Gniezno. Podczas transmisji na żywo opowiadał m.in., jak wygląda jego współpraca z nowym klubem. Obecnie gra w drugoligowej ekipie z Czerska.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Co do zasady Kniaź trenuje w Czersku tylko raz w tygodniu. Szczypiornista zaznaczył, że dla niego priorytetem jest nie liczba, ale jakość.

Dojeżdżam raz w tygodniu na trening. Niestety, więcej czasu poświęcić nie mogę, ponieważ jeden dojazd, w jedną stronę to około 5 godzin jazdy. Wyjeżdżam więc we wtorek o godzinie 13 i wracam o 1:30 w nocy już w środę. To jest troszeczkę czasochłonne – opowiadał Kniaź.

Uważa, że ta jedna jednostka treningowa wpływa na jego rozwój. – Już czuję się lepiej na swojej nowej pozycji, gram teraz na środku rozegrania, nie na skrzydle. Te treningi już troszeczkę mnie wprowadziły w specyfikę nowej pozycji. Uważam, że mogłoby być tego więcej, ale nie jest tego za mało. Według mnie na ten moment rozwijam się tak, jak powinienem. Zobaczymy, co dalej – kontynuował młody zawodnik.

To wszystko musi łączyć z uczelnią i pracą. – Względny plus jest taki, że zajęcia mam w tygodniu, więc weekendy są wolne i występy w meczach raczej są niezagrożone. Gorzej z treningami, ponieważ niekiedy we wtorki mam zajęcia od 7 do 20 i trzeba się wyrywać, zamieniać zajęcia. Wracam późno w nocy i na przykład w środę znów są zajęcia na 8 czy 7. Za bardzo się nie wysypiam, ale co tam – raz się żyje. Jakoś trzeba sobie poradzić. Na szczęście moi pracodawcy są wyrozumiali i elastyczni. Staram się to wszystko jakoś połączyć, ale wiadomo, że jest mniej czasu dla znajomych i najbliższych. W domu jestem praktycznie tylko gościem, więc cieszę się, że jeszcze mnie nie proszą, bym płacił za wynajem hotelu, o tyle dobrze – zażartował.

Natłok obowiązków bywa kłopotliwy, ale wielki pociąg do ręcznej i chęć nieustannego rozwoju sprawiają, że jakoś udaje się wiązać „koniec z końcem”.

Zachęcamy do posłuchania całej rozmowy z Adamem Kniaziem, poruszyliśmy mnóstwo wątków!

Ostatnia aktualizacja artykułu: 10 listopada 2021 o godz. 14:05:00


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: